Re: Manchester United (zbiorczy) (cz.2)

Awatar użytkownika
Kamil232
Laureat Złotej Piłki
Laureat Złotej Piłki
Posty: 8989
Rejestracja: 15 kwie 2005, 13:51
Reputacja: 262

Re: Manchester United (zbiorczy) (cz.2)

Post autor: Kamil232 » 08 kwie 2012, 22:39

Tutaj nie chodzi o samobiczowanie tylko o przyznanie, że sędzia dziś nam dał wielki prezent i w zasadzie podarował ten mecz mimo, że się o to nie prosiliśmy. Pisząc to co powyżej generalnie robisz to samo co niektórzy kibice Barcelony i Milanu a o co tak zaciekle się z nimi kłóciłeś - starasz się pokazać, "że ten błąd owszem był ale..."
Nigdzie nie neguje tego, że sędzia dziś popełnił kardynalny błąd i się zdecydowanie pomylił. Sorry, ale porównanie mnie do fanów Barcy to jest przegięcie. Oni do dziś twierdzą, że w dwumeczu z Chelsea The Blues nie skręcono, bo liczba błedów po obu stronach była podobna, gdzie ty tu widzisz analogie? Ja nie przeczę faktom. Oni każdy błąd na swój korzyść tłumaczą, że sędzia się obroni i inne bzdury. Ja się nie tłumaczę, sędzia popełnił błąd i to przyznaje otwarcie.
Nie wydaje mi się aby ten dzisiejszy błąd zadecydował o naszym tytule bądź jego braku, zgadzam się z tym co piszesz, że w tym sezonie błędy sędziowskie nie wpływają tak bardzo na rywalizację w Anglii ale faktem jest, że smród pozostaje. Bądźmy konsekwentni i nie stosujmy podwójnej moralności.
Nie stosuje podwójnej moralności, bo jednak ja widzę "lekką" różnicę między błędami w dwumeczu gdzie każdy gol Cię może wyleminować, a błędami w lidze. Jeśli ktoś chce się licytować na błędy w lidze, proszę bardzo. Tych tutaj trzeba wziąć pod uwagę 38 meczów, a nie dwa czy jeden.
Tak więc wybacz jeśli takie coś by się nam zdarzyło powiedzmy w półfinale LM z jakimś Realem nie miałbym oporów przyznać, że to wypaczyło wynik tej rywalizacji. Czy ten dzisiejszy błąd wypaczył wyniki meczu z QPR? Wątpie, gdyż na przeciwko siebie nie stanęły rownorzędne zespoły i nie grały wyrównanego meczu gdzie detale miały decydować o zwycięstwie czy porażce. A już na pewno dzisiejszy błąd nie decydował o niczym jeśli idzie o Mistrzostwo Anglii. Całkiem inna para kaloszy. Nigdy błędów w pojedynczych spotkaniach ligowych czy z jakimiś ogórkami którzy zapewne by zostali rozjechani nikomu nie wypominałem, ani nie wdawałem się w dyskusje na ten temat. Zawsze jeśłi to robiłem to w starciach równorzędnych drużyn w dwumeczu pucharowym w którym decyduje każdy detal, każdy błąd, wszak są tylko dwumecze.

Wróć do „Anglia”