Re: Piłka Ręczna

Awatar użytkownika
Morrow
Administrator
Administrator
Posty: 12926
Rejestracja: 15 maja 2006, 22:36
Reputacja: 2055

Re: Piłka Ręczna

Post autor: Morrow » 08 kwie 2012, 23:10

Cóż...jestem zdruzgotany. To była do tej pory moja ulubiona kadra naszego kraju w grach zespołowych. Zdarzało jej się frajerstwo albo lekceważenie przeciwnika ale zawsze widziałem jak Ci goście wypruwali z siebie flaki reprezentując nasz kraj. Czasem nie szło, czasem rywale byli lepsi, czasem brakowało szczęścia ale zawsze były emocje i gra do końca. Ta grupa dała nam mnóstwo radości i pięknych chwil, o których będę mógł z dumą opowiadać dzieciom jak rzut Siódmiaka z Norwegami, pogoń za Szwedami czy półfinał z Danią w Niemczech. Wenta i Ci zawodnicy sprawili, że wspaniała gra dla twardzieli jaką jest piłka ręczna przestała w Polsce być anonimowa i za sukcesami przyszła też popularyzacja tego sportu i zainteresowanie rodaków. To dzięki nim w Wielkanoc były zapchane serwery przez Polaków pragnących oglądać jak nasza repra gra o Londyn. To tylko ich zasługa.

Dziś niestety skończyła się definitywnie pewna epoka. Ten rozdział trzeba zamknąć i otworzyć nowy jeśli piłka ręczna w Polsce ma nie umrzeć tak nagle jak pojawiła się w umysłach Polaków.

Postawiłem zarówno wczoraj jak i dzisiaj na Polaków pieniądze. Tak jak wczoraj jednak nie płakałem po przegranym kuponie tak dzisiejsza przegrana kasa boli mnie najbardziej ze wszystkich jakie kiedykolwiek postawiłem bo tu jeszcze doszedł czynnik emocjonalny i nigdy jeszcze tak nie zawiodłem się na drużynie, w którą wierzyłem.

Gdybyśmy przegrali po równej walce i zaangażowaniu do jakiego przywykłem ten mecz tak by nie bolał. Ale my dziś przegraliśmy ten mecz zanim się rozpoczął. W ogóle na niego nie wyszliśmy. A to było najważniejsze spotkanie dla tych graczy w ostatnich 4 latach, od kilku lat nikt się nie krył, że nadrzędnym celem jest medal na Olimpiadzie. Po to na Euro wzięliśmy słabszy skład i daliśmy się leczyć filarom. To temu turniejowi były podporządkowane wszystkie przygotowania, wyrzeczenia i powołania. A my w kluczowym momencie oddaliśmy mecz Hiszpanii grającej totalnie na luzie i na jakieś 70% bez żadnej walki.

Pierwszy raz widziałem ten zespół przez cały mecz niewierzący w sukces, niestarający się poderwać do walki i odmienić losów meczu. To bolało, bardzo bolało a ja jak głupi patrzyłem na to do ostatniej minuty licząc, że nawet jak dostawaliśmy 10 golami po tragicznej grze na 10 minut przed końcem, że ruszą, że poderwą się i sprawią, że chociaż będę miał świadomość, że dali z siebie wszystko. Ale nic takiego się nie stało...Cały mecz statystowaliśmy Hiszpanom, do przerwy było w dupę 9 bramkami, wyszliśmy na drugą połowę, na 30 minut, w których mogliśmy chociaż udawać, że chcemy zatrzymać grających na luzie Hiszpanów ale nie. My przez 60 minut dzisiaj tylko statystowaliśmy i to wyglądało jakbyśmy od pierwszej minuty czekali na koniec tego meczu... W najważniejszym meczu tej reprezentacji w ostatnich 4 latach. Nie pamiętam kiedy ostatnio jakaś drużyna mnie tak rozczarowała. I nie mówię tu o wyniku ale o zaangażowaniu. Bodajże 2 kary w całym meczu i żadnego wziętego czasu przez Wentę. To pokazuje jak dziś zdeterminowani żeby wygrać byli zawodnicy i trener.

Ja wiem, że wczoraj zabrakło 5 sekund żeby znaleźć się w Londynie i wyeliminować Serbów. Zawsze to my byliśmy tą drużyną, która obdzierała rywali z marzeń po szalonych końcówkach. Wczoraj role się odwróciły i okazało się, że Polacy zamiast sportowej złości na wakacyjnych Hiszpanów mogą wystawić tylko bezradność a to chyba nie powinno tak działać.

Jestem rozgoryczony, dlatego ten post jest tak długi. Nie mam zamiaru wieszać kogoś indywidualnie bo dziś i w całym turnieju dupy dała cała drużyna. I zawodnicy, i Wenta. Mieliśmy 3 najważniejsze mecze w roku, o których głośno mówili wszyscy a okazało się, że na serio wyszliśmy tylko na spotkanie z Serbią. Za nonszalancję z Algierą zapłaciliśmy bilansem bramkowym, który był gwoździem do trumny. To, że od Hiszpanów jesteśmy słabsi było wiadomo przed turniejem ale dzisiejszy mecz nie dał odpowiedzi jak bardzo bo zwyczajnie na niego nie wyszliśmy jako reprezentacja Polski tylko zlepek graczy z człowiekiem, który trenerem był tylko w protokole.

Czas na zmiany i widzą to chyba wszyscy. Gdzieś uciekła ta chemia. Nie wiem czy to już koniec Wenty czy jest on w stanie coś jeszcze tchnąć w tę drużynę. Nie wiem czy ta partnerska relacja nie zaszła za daleko, nie powstało towarzystwo wzajemnej adoracji i autorytet trenera nie jest tak duży jak wtedy gdy były sukcesy. Z pewnością czas najwyższy pożegnać się z kilkoma graczami. To fajni kolesie ale jeśli piłka ręczna ma mieć w Polsce jakąś przyszłość to muszą pojawić się następcy bo z tej grupy wykrzesano już chyba wszystko co się dało. Jeśli Wenta nie ma jaj na przebudowę to czas oddać to komuś innemu. Może i brak nam nowych talentów i takiego pokolenia jak obecne ale wiecznie Lijewiskimi i Jureckimi grać nie możemy, potrzeba świeżej krwi.

Najgorsze w tym wszystkim jest to, że nie jesteśmy tak słabi jak pokazuje ten wynik a w Londynie przy dobrych wiatrach mielibyśmy szansę bić się o medal. Przegraliśmy ten turniej nie poziomem sportowym a w głowach i to każdy z tych 3 meczów niezależnie od wyników. Niestety Serbowie, którzy traktowali nas z przymrużeniem oka przed turniejem w Alicante spokojnie mogą dalej tak twierdzić.

Fizycznie i sportowo może i nie ale mentalnie ta kadra i Wenta potwierdzili, że ich miejsce podczas Igrzysk jest przed telewizorem a nie na boisku. Niestety.

Wróć do „Inne sporty”