Re: Manchester United (zbiorczy) (cz.2)

Awatar użytkownika
Morrow
Administrator
Administrator
Posty: 12926
Rejestracja: 15 maja 2006, 22:36
Reputacja: 2055

Re: Manchester United (zbiorczy) (cz.2)

Post autor: Morrow » 09 kwie 2012, 0:03

Ok, może faktycznie określenie wydrukował można różnie interpretować. Chodziło mi, że tą decyzją sędzia mógł wpłynąć na końcowy rezultat i przekreślił szanse QPR, które od początku były i tak niewielkie na dobry dla nich końcowy wynik a nie o to, że gdyby nie ta decyzja to byśmy tego nie wygrali.
W naszym przypadku niepewność tego, że ten błąd zmienił jakoś wynik spotkania z QPR jest na poziomie ja wiem 3%?
A to już dla mnie brak szacunku dla rywala. Rzut karny z dupy, w efekcie prowadzenie i czerwo czyli gra w 10 na 11 przez 80 minut na boisku lidera ligi Twoim zdaniem ma marginalny wpływ na wynik? Ja wiem, że QPR to 17 drużyna ligi i pewnie byśmy to wygrali ale chyba zapomniałeś jak wiele krwi potrafią w tej lidze napsuć ogórki (choćby ostatnie męczarnie z Blackburn) i pisanie, że tak duży handicap od sędziego jaki dostaliśmy już w 14 minucie miał jakiś marginalny wpływ na wynik to dla mnie nieporozumienie i zupełny brak szacunku dla rywala. Ciekawe czy kibice Arsenalu i Liverpoolu też mieli tak niskie mniemanie o tej drużynie kiedy ogrywała te ekipy w ostatnich tygodniach.

Wróć do „Anglia”