Niezależnie od tego, że można to potraktować w kontekście całego sezonu jak oddane punkty za Newcastle (a w końcowym rozrachunku między nami i City to taki bilans by mnie obchodził), to mam nadzieję, że majstra wygramy o więcej niż 2 podarowane nam dzisiaj punkty (niech będzie że czerwo za gola Scholesa, żeby QPR nie miało krzywdy).
Poniekąd szkoda że City dziś nie zremisowało, bo wtedy w tej samej kolejce nie można by mówić o podarowanych punktach tylko dla jednej z drużyn, bo wybitnie sędzia meczu City chciał im oddać sprawiedliwość za nasz mecz (Balotelli...).



