Re: Manchester United (zbiorczy) (cz.2)

red85

Re: Manchester United (zbiorczy) (cz.2)

Post autor: red85 » 09 kwie 2012, 1:11

Oj, a już nikt nie pamięta czerwa jakie powinien zerwać Ballo w meczu ze Spurs przy stanie bodaj 2:2? Nie szukam usprawieldiwień...Zawsze mówiłem, że suma sumarum na koniec błędy się równoważą, ale zdecydowanie lepiej dostać coś na swoją korzyść kiedy grasz z mocnym rywalem, a nie z outsiderem.
Przypomnij sobie sylwestrowy mecz z Blackburn, wtedy Diabły były zdecydowanym faworytem, Berba siekał gole, wydawało się, że mecz sam się wygra, a skończyło się wiadomo jak
Mieliśmy problemy kadrowe to raz, dwa - teraz gramy inaczej. Dużo spokojniej, nie forsujemy zbytnio tempa, cierpliwie czekamy na swoje okazje i nie popełniamy głupawych błędów w defensywie. To też pokazuje jak ta drużyna się rozwija i coraz bardziej przypomina tą maszynkę, która przez kilka ostatnich lat siała postrach w Europie.

Wróć do „Anglia”