Gdyby Scholes nie strzelił na 2:0 to wynik tego meczu byłby wypaczony?Gdybam,bo Twój komentarz to również nic innego jak gdybanie.Mi osobiście termin wypaczenie wyniku kojarzy się z czymś co przez błąd sędziego odmienia całkowicie sytuacje na boisku. Czyli w spotkaniu równorzędnych zespołów, wyrównanym meczu, a jeśli już w starciu faworyta z kopciuszkiem, to gdzieś po jakimś okresie spotkania jak np. Chelsea Wigan kiedy widać, że bez tego błędu ten mecz mógłby mieć całkiem inny wynik. Tutaj to była 14 minuta, byliśmy zdecydowanym faworytem, a przebieg meczu powoli zaczął wyglądać tak jak miał wyglądać. Zawsze sobie w takim wypadku zadaje pytanie czy jeśli nie ten błąd sędziego to czy by zmieniło losy meczu i wyniku? I na podstawie tego wyciągam wniosek czy sędzia wpłyną znacząco na wynik czy nie. O ile ten stopień prawdopodbieństwa jest wysoki, że błąd sędziego zmienił wynik wtedy używam terminu wypaczony wynik, o ile ten stopień nie jest zbyt duży, wtedy wstrzymałbym się z takim twierdzeniem.



