To, że nadepnął go przypadkowo (może i tak było) nie ma żadnego znaczenia z punktu widzenia przepisów gry w piłkę. Faul to faul. Jeszcze tego by brakowało, żeby sędziowie przy każdym faulu zastanawiali się, czy faul był celowy czy nie, a jak nie, to nie było faulu i gramy dalej. Dopiero byłaby groteska! Mowa.
Bienias jest doskonałym przykładem na to, co napisałem wcześniej. Ludzie dali sobie narzucić interpretację komentatorów C+ zamiast samemu ocenić sytuację. Oni powiedzieli, że Ronaldo sobie po jednym kroku coś przypomniał i postanowił zanurkować będąc sam przed bramkarzem i wykonując drugi krok od tamtego kontaktu upadł na murawę. Przecież to jest zupełnie normalne, że nie przewrócił się od razu, wystarczy że został wytrącony z równowagi i na skutek tego przewrócił się po chwili. Inni nie widzieli tego nadepnięcia, więc powstały filmiki na youtube jakoby to był dive:
Ale IMO wcale nie był.



