Spoko, teraz dał ci nowy powód na to żeby traktować jego słowa jako rzucanie słów na wiatrsickstick pisze:iedy czytałem dość dawno już wypowiedź Szczęsnego o tym, że celem jest wyprzedzenie Spurs, traktowałem to raczej jako rzucanie słów na wiatr w stylu 'no przecież nie mogę mówić w mediach, że czegoś nie można osiągnąć. Oj, małej wiary ze mnie kibic.
Nic oprócz pochwał dla księcia z Hiszpanii nie pisałem wczoraj, a tak naprawdę wszystko zostało napisane, więc tylko dodam, że bardzo cieszy mnie, że Benayoun dostał szansę. Szkoda, że tak mało gra, a jak gra to przecież z wielkimi zespołami, więc nie rozumiem kompletnie tego, czemu gra tak rzadko. Osobiście chciałbym, żeby został, jest solidny i tyle. Tego nam trzeba. Solidny konsekwentnie. Trzyma poziom, zawsze daje dużo z siebie. Co mi po takim Arszawinie, który ma teoretycznie umiejętności większe, niż Yossi, skoro wykorzystuje je w 1 na 10 meczów?Wojciech Szczęsny postanowił podzielić się swoimi refleksjami na temat zwycięstwa nad drużyną Manchesteru City, które zapewniło Kanonierom przepiękne trafienie Mikela Artety.
Dzięki temu, The Gunners tracą do Obywateli 10 punktów, a Szczęsny wierzy w ich odrobienie.
- Sądzę, że zakończymy sezon na trzecim miejscu. Gracze City stracili szanse na mistrzostwo - w zeszłym roku my otrzymaliśmy taki cios. Może być to dla nich bolesne, więc kto wie, może damy radę ich dogonić - wyznał.
- Obraliśmy sobie za cel wygranie każdego kolejnego meczu i musimy tego dokonać, żeby na pewno zagrać w przyszłym sezonie w Lidze Mistrzów - dodał.
Choć Kanonierzy musieli długo czekać na rozstrzygającego gola, Szczęsny uważa, że było warto.
- Moim zdaniem, od początku do końca zasługiwaliśmy na zwycięstwo. Joe Hart popisał się kilkoma świetnymi interwencjami, poza tym czasami brakowało nam szczęścia, ale i tak jestem pewien, że nawet nasi rywale mogą potwierdzić, iż zasługiwaliśmy na zdobycie trzech punktów.
- Kilka miesięcy temu zmierzyliśmy się z nimi na ich terenie, gdzie byil świetni, więc przed meczem oczekiwałem, że będę miał pełne ręce roboty. Udało mi się tymczasem zachować czyste konto i prawdę mówiąc, nie miałem zbyt wiele pracy. Byłem bardzo zadowolony z naszej postawy w defensywie - zakończył wypowiedź.
Mam też nadzieję, że z Gibbsem wszystko OK. Chcę, żeby grał i grał do końca sezonu, bo dobrze się sprawuje, zasługuje na szansę.
Swoją drogą, Henry 7 bramek w 3 meczach dla New York Red Bulls. Wenger, sign him up!



