Szkoda dzisiejszego meczu, bo wydawało się, że zaraz strzelimy trzecią bramkę, ale później fatalny błąd O'Hary i spanikowaliśmy. Dobra lekcja dla młodzieży.
PS a i jeszcze jedno nazwisko - Mitchell. Pierwszy raz go dzisiaj widziałem, nie wiem nawet ile ma lat, ale wygląda bardzo młodo


