fieldy jak chcesz kogoś uderzyć, to kij się zawsze znajdzie. Widzisz. Bilbao zaczęło szaleć w LE i od razu "El Loco", "mistrz taktyki", "wielki fachowiec". Tacy trenerzy jak Bielsa mają w danym momencie swoje pięć minut w mediach, nagle wszyscy sobie o nich przypominają, a potem co? Jak przyjdzie kryzys, to będą wieszać psy... Że zła taktyka, że staroświeckie metody, że mamy dwudziesty pierwszy wiek...
Kojarzy ktoś Marcelino? Pamiętacie o nim? fajna praca w Huelvie, potem cuda w Racingu i stał sie najbardziej pożądanym trenerem w La Liga. Zamiast iść do dobrego klubu poleciał na kasę i postanowił zwojować drugą ligę z Saragossą (oczywiście za mega kasę). Awansował, potem dostawał od każdego baty i wyleciał na bruk. I tak tuła się po La Liga. Nic szczególnego. Został jednym z wielu.
A przed pójściem do Saragossy chciała go Valencia, a nawet podobno rozmawiał z nim Real Madryt.



