Re: Liverpool (zbiorczy)

Awatar użytkownika
fieldy
Legenda Futbolu
Legenda Futbolu
Posty: 47769
Rejestracja: 11 kwie 2005, 18:13
Reputacja: 2090

Re: Liverpool (zbiorczy)

Post autor: fieldy » 10 kwie 2012, 13:51

bartbuks w 'pewniaku dnia' pisze: Do tego Kenny podobno chce oszczędzić Luisa "pomacham rękoma, a może nawet zrobię dive`a" Suareza i Gerrarda.
Przeczytałem co bartbuks pisze i się zmartwiłem, bo sam dzis stawiam na Liverpool, a tu info, że Gerrard nie zagra (choć sam o tym nigdzie nie wyczytałem). Ale teraz widzę ciekawy tekst Jonathana Wilsona w Guardianie, ktory zastanawia się, czy to własnie nie Gerrard jest problemem w Liverpoolu.
Co ciekawsze liczby przytoczę, żeby nie było, że wklejam znów coś po angielsku bez komentarza, czy tłumaczenia.
It seems almost heretical to say it, but could it be that Gerrard is not the solution but the problem; that, fine player though he is, he has destroyed the balance of the side? When Gerrard has not started this season, Liverpool have won 48% of games played; when he has started, that drops to 9%.

In the 11 games Gerrard has started, Liverpool have scored an average of 1.00 goal per game while conceding 1.36; without him it is goals for 1.24, goals against 0.90. They have taken 1.67 points per game without him, just 0.73 with. Project that over a season: without Gerrard, Liverpool would get 63 points, which last season would have seen them finish fifth; with Gerrard, they would get 28, certain relegation form.
Kiedy Gerrard nie zaczynał meczu w pierwszym składzie (lub go w ogóle nie było) The Reds wygrali 48% spotkań, przy szokujących 9% wygranych z Gerrardem na boisku (od pierwszych minut). Gdy Gerrard zaczynal mecz w 1 składzie Liverpool strzelał średnio 1 bramkę na mecz i tracił 1,36. Gdy nie grał strzelali 1,24 na mecz i tracili 0,90. Liverpool zdobył średnio 1,67 pkt na mecz gdy Gerrard nie grał i tylko 0,73 pkt/mecz z Gerrardem w składzie. Jakby obliczyć średnią (ktoś powie, że bez sensu, ale dlaczego nie sprawdzić :P ) na caly sezon na podstawie tych danych to by wyszło, że bez Gerrarda Liverpool miałby w calym sezonie 63 pkt (co dawało 5 miejsce przed rokiem), lub 28 pkt z Gerrardem w składzie (spadek z ligi).

Wiadomo, że to trochę wyolbrzymione, choć ciekawe, bo różnica z Gerrardem na boisku i bez niego jest spora. Jego powrót do gry zbiegł się w czasie z kontuzją Lucasa i raczej te słabe wyniki to głównie brak Brazylijczyka, a nie obecność Gerrarda (tak na moje oko), no ale wrzucam, bo to ciekawe wyliczenia.

Wróć do „Anglia”