Dzisiaj mecz z Wigan i skłamałbym gdybym powiedział, że zapowiadają się łatwe 3 punkty. Rywale mimo, że przegrali wszystkie ligowe mecze w historii jakie im przyszło grać z MU a w tabeli wyprzedzają jedynie już chyba pogodzone ze spadkiem Wilki, w ostatnich spotkaniach pokazali, że potrafią napsuć przeciwnikom sporo krwi i wcale nie prezentują się na boisku tak źle jakby wskazywała na to pozycja w tabeli. Przegrali jedynie 2 mecze z ostatnich 9 rozegranych, z czego ten ostatni z Chelsea w bardzo niefortunnych okolicznościach.
Oczywiście, nie ma się co czarować, każdy wynik inny niż nasze zwycięstwo będzie sporą niespodzianką bo jesteśmy zdecydowanym faworytem a nasza forma na wyjazdach w tym sezonie jest imponująca. Mimo wszystko spodziewam się ciężkiej przeprawy, tym bardziej, że media sugerują, że dziś wolne dostaną Ferdinand i Scholes po to aby ich utrzymać w dobrej dyspozycji do końca sezonu i nie forsować spotkaniami co 3 dni. Nie jest to najlepsza wiadomość biorąc pod uwagę, że Rudy był naszym najlepszym zawodnikiem w meczu z QPR a Rio z Evansem tworzą obecnie jedną z najlepszych jak nie najlepszą parę stoperów w lidze ale całkowicie zdaję się na Fergusona.
Przed nami bardzo istotne 3 spotkania. Tytuł jest o włos ale nie możemy się zatrzymać tylko dalej grać swoje i wykonać te kilka kroczków. Dziś Wigan na wyjeździe, potem Aston Villa i Everton u siebie. Jeśli po tych 3 spotkaniach nadal utrzymamy City na 8 punktów (WBA(H), Norwich(A), Wilki(A) - w zasadzie tylko z Norwich mogą pogubić punkty, resztę powinni spokojnie wygrać jeśli się nie załamali po Arsenalu) to nie widzę innej możliwości jak tytuł na OT. Dobrze by było przed meczem z City nie komplikować sobie sytuacji bo wbrew pozorom czekają na nas na samym końcu niewygodni rywale w postaci Swansea na OT i Sunderlandu na wyjeździe w ostatniej kolejce.



