Po pierwsze - brawa dla Wigan. Świetnie zagrali i zasłużyli na same dobre słowa.
Po drugie - tragiczny sędzia. Faulu przy golu nie musiał gwizdać, ale później było jeszcze gorzej. Gol po rożnym, któego nie było, nie odgwizdana ewidentna ręka defensora Wigan.
Po trzecie - trzeba się szybko ogarnąć. Dzisiaj Welbeck po wejściu dobrze, Tom tak samo, ale forma Jonesa, Giggsa, Rooneya czy Hernandeza musi martwić.


