Tragiczny mecz. W pierwszej połowie aż zasnąłem i nie widziałem tego nieuznanego gola dla Wigan. Widziałem jedna powtórkę i poszły tam w ruch ręce Cadwella, jak wy uważacie słusznie nie uznany gol?
W drugiej połowie karny ewidentny dla nas.
Ale nie ma co gadać o sędziach po zagraliśmy po prostu fatalnie i na nic nie zasłużyliśmy. Już przed meczem pisałem Piwusowi na gg, że czuje tutaj wtopę,, bo wiecznie wygrywać się nie da. Coś jest w tym, że zwykle zespoły które wygrywają po 8 meczów z rzędu zaliczają wtopę. Myślałem, że zremisujemy, ale czegoś takiego się nie spodziewałem.
Jeszce jak zobaczyłem składy i Giggsa w środku to tylko zwiększyło moje obawy. Wszystkie najgorsze mecze w tym sezonie graliśmy z Walijczykiem w środku. W zeszłym sezonie na koniec dobrze wyglądała para Carrick-Giggs, ale w tym to nie funkcjonuje. I trzeba sobie powiedzieć jasno gdyby nie powrót Scholes'a to bylibyśmy w czarnej dupie. Coraz bardziej jestem przekonany, że w lecie kretaywny gracz do środka to mus.
Jestem wkurwiony brakiem Bułgara nawet na ławce. Hernandez i Welbeck są tragiczni ostatnio i tylko sobie strzelmy w stope nie korzystając z Berbatova. Nie wiem tam jakiś konflikt musi być, bo aż nie chce mi się wierzyć, że jakby np. Owen był zdrowy to by nawet na ławce nie siadał.
Potem dochodzi do takiej sytuacji, że musimy gonić wynik i nie ma napastnika na ławce, żeby go puscić. Nie rozumiem również kompletnie zejścia Rooney'a. Nawet jak grał słabo, to takich zawodników o takiej klasie się po prostu nie zmienia. I nie zostawia na placu jednego nominalnego napastnika. Tym bardziej przy takim wyniku.
No i tutaj też kamyczek do dyskusji po meczu z Rovers, wyszliśmy 4-4-2 i nie panowaliśmy kompletnie nad środkiem, po przerwie Fergie zmienił na 4-3-3, ale Wigan nabrało już rozpędu to nie wiele zmieniło, a i zmiany nie dały takiego efektu. Jakże inaczej niż na Ewood Park. To właśnie miałem na myśli, że nie ma co gadać, że grając wtedy cały mecz 4-4-2 byśmy ich zmiażdżyli wcześniej, bo mogło to wyglądać tak jak dzisiaj. I tylko dziś możńa gdybać jakby to wyszło jakbyśmy dziś zagrali jak z Rovers.
Nie ma co gadać jesteśmy nieco w podobnej sytuacji do Realu, na kolejną wpadkę przed Etihad nie możńa sobie już pozwolić trzeba wygrać i z VIlla i z Evertonem, a z nimi będzie piekelnie ciezko bo są rozpędzni. Jeszcze nic skończonego, wszystko wciąż w grze.
Cytując klasyka po dzisiejszych meczach można tylko powiedzieć Liga będzie ciekawsza.



