Re: Arsenal FC (zbiorczy)

Awatar użytkownika
fieldy
Legenda Futbolu
Legenda Futbolu
Posty: 47767
Rejestracja: 11 kwie 2005, 18:13
Reputacja: 2089

Re: Arsenal FC (zbiorczy)

Post autor: fieldy » 12 kwie 2012, 10:59

Od pierwszych minut wyglądał o na to, że Wilki polegną w tym meczu, jeszcze przed kartką dla Bassonga widać było, że Arsenal nie spoczął na laurach - grali z takim samym zaangazowaniem jak w poprzednich meczach (oprócz QPR :P) szybka kartka i karny - całkowicie słuszne zresztą i meczu ustawiony. Robin w stylu Panenki, dobrze ze trafił bo miał ostatnio pecha, od 4 meczów nic nie strzelił, a tu nagle karny, a on sobie podcina leciutko w środek bramki :) na szczęście Hennessey poleciał gdzieś do boku. Nie minęły dwie minuty i Theo ukłuł (to on był faulowany przy karnym). Widać praca z Robinem na treningach daje rezultaty, bo nie wali ostatnio jak wcześniej na oślep po długim rogu, tylko technicznie przy słupku. Po tym golu zwolniliśmy, pewnie to wynikało z tego, ze Wilki miały to przegrać, a Arsenal miał to wygrać, było 2:0, rywale w osłabieniu, a zaraz kolejne mecze, wiec nikt sie specjalnie nie wysilał. Długie utrzymywanie sie przy piłce i takie tam. W drugiej połowie Wilki ruszyły do ataków i był fragment, gdzie gra wyglądała, jakby to Arsenal grał w osłabieniu. Za to, ze nie było 1:2 w pewnym momencie wypada dziękować Szczęsnemu, który świetnie wybronił strzał Doyle'a. Chyba nie tylko ja już widziałem piłkę w siatce (kontrujące uderzenie głową).

Kolejny mecz z Wigan i nie będzie na pewno łatwo. O mały włos nie urwali punktów Chelsea, wczoraj pokonali United. Wypada się jedynie cieszyć, ze mecz gramy na Emirates. Trzeba go wygrać, a potem Chelsea....

Wróć do „Anglia”