W gruncie rzeczy tak. Na początku go chwaliłem, ale jednak po wywaleniu w błoto ogromnych pieniędzy na Carrolla, Hendersona czy Downinga i ich tygodniówki (sam Carroll dostaje aż 80 tysięcy funtów tygodniowo), zmieniłem zdane. Kupił Enrique za dobre pieniądze, bo ten miał rok do końca kontraktu, Suareza sprowadził za kwotę w pełni adekwatną do jego umiejętności i wyciągnął za darmo Bellamy'ego (nie można mu przypisywać niskiej pensji Craiga, bo pieniądze nie były dla Walijczyka priorytetem i sam się zgodził na znaczne obniżenie tygodniówki w porównaniu do tej, którą otrzymywał w City) i chwała mu za to. Mam nadzieję, że ktoś latem umiejętnie po nim posprząta.
Jak ktoś słusznie zauważył na lfc.pl klub nie wstrzelił się z timingiem zwolnienia Francuza. Ta decyzja to prawie jak stwierdzenie, że zrobił [ch**] transfery. Średnio, bo w sobotę gramy półfinał z Evertonem, gdzie ci gracze będą musieli wspiąć się na wyżyny swoich umiejętności.
No i kto następny? Dalglish? Czy może transfery Comolliego?
Edit: Ponoć David Dein może objąć to stanowisko po Comollim.
Edit: Wg BBC Liverpool chce się odwołać od kartki Doniego. Pomysł całkiem niezły, bo na rozpatrzenie odwołania będzie trzeba poczekać pewnie do początku przyszłego tygodnia, więc Brazylijczyk mógłby zagrać z Evertonem. Samo odwołanie na pewno zostanie odrzucone, ale na kolejne spotkania wraca Reina, więc dodatkowy mecz kary dla Doniego nie będzie żadnym problemem. Ciekawe, czy BBC ma informacje z pierwszej ręki. Osobiście uważam, że to jednak Jones stanie w bramce, a Gulacsi usiądzie na ławce. Jeśli jednak mają rację, to po cholerę sprowadzaliśmy Węgra z wypożyczenia?



