Re: Manchester United (zbiorczy) (cz.2)

Awatar użytkownika
Kamil232
Laureat Złotej Piłki
Laureat Złotej Piłki
Posty: 8989
Rejestracja: 15 kwie 2005, 13:51
Reputacja: 262

Re: Manchester United (zbiorczy) (cz.2)

Post autor: Kamil232 » 12 kwie 2012, 16:11

Co do doniesień to jeśli Gaitan, to Park OUT. Jeśli dodatkowo Hazard+Gaitan, to Belg do środka. Jeśli tak to wobec odejścia Berby i zostania trzech napastników, może przejście na stałe na 4-3-3. W każdym bądź razie widać, że chyba jednak Fergie szuka 4-tego klasowego skrzydłowego i czas Koreańczyka w United się kończy. I widać, że w lecie skład zostanie wzmocniony, co mnie cieszy.

Mancini widać, że postanowił się zabawić w Guardiola i jego gierki słowne. Tytuł już przesądzony, nic się nie zmieni, nic się nie zdarzy. Zdejmuje ze swoich grajków presje, że oni nic nie muszą, mogą grać na luzie, a wywiera ją na graczach United. Zobaczymy jak mu to wyjdzie, taktyka dobra, ale mam nadzieje, że Fergie z tym sobie poradzi.

Co do napastników to wygląda to rzeczywiście słabo. Ciągnie to w przodzie Rooney, a jak i on zagrał słabiej to wczoraj widzieliśmy jak to wyglądało. Nie rozumiem podejśćia do Bułgara, tym bardzieje, że można było go w lecie opchnąć, a Fergie się upierał, że będzie mu potrzebny. Zagrał w 5 meczach w lidze strzelił 7 goli, tylko samo co Welbeck co grał w 21 meczach. No więcej chyba pisać nie trzeba, każdy widzi, że Bułgar jest traktowany nieekskluzywnie. Trzeba było go opchnać w lecie bodaj PSG dawało 20 mln, w każdym bądź razie chętny by się znalazł, a tak go zatrzymano, żeby zagral w 5 meczach :roll: Troche nieporozumienie. Wydaje mi się, że coś w trakcie tego sezonu musiało się dodatkowo zdarzyć między oba panami, bo o ile Ferguson pewnie planował, że Berbatov będzie rezerwowym to na pewno sądził, że go będzie częsciej wykorzystywał co mówił w licznych wypowiedziach przed sezonem, może Dimi jednak nie najlepiej zniósł tą całą sytuacje i doszło do jakieś sprzeczki, która nie wypłynęła. Innego wytułmaczenia, patrząc na forme Welbecka i Hernandeza znaleść nie potrafię.

Wróć do „Anglia”