Co wy wtedy robiliście? Co wy dzisiaj robicie? Dzisiaj mamy decydować o tym, czy polski Sejm przyjmie uchwałę. To kolejny krok tych, dla których państwo polskie w obecnej postaci jest nie do zaakceptowania. Oczywiście dla tych, którzy uznają, że Polska nie przez nich rządzona jest dla nich nie do zaakceptowania, ta uchwała jest potrzebna, bo w tej uchwale, bo w tej uchwale czytamy, że Sejm Rzeczypospolitej Polskiej zwraca się do władz Federacji Rosyjskiej i kilka zdań niżej jest tłumaczenie, że Sejm zwraca się do władz Federacji Rosyjskiej, ponieważ polskie władze nie podejmują zdecydowanych kroków prawnych. W historii Polski tego typu działania przeszły do historii zdrady narodowej. Tylko ludzie opętani nienawiścią do własnego państwa, pogardą do swoich oponentów, pozbawieni naturalnego szacunku dla ojczyzny, w jakiej żyją, tu i teraz, dzisiaj są gotowi wnosić projekt uchwały, adres do władz Federacji Rosyjskiej, adres do Dumy, adres do cara, po to, żeby stwierdzić, że państwo polskie źle działa.
Więcej... http://wyborcza.pl/1,75248,11533715,Tus ... z1rxCerMYz
Cynizm to za małe słowo, żeby opisać to dzisiejsze przemówienie. Arogancja, buta i pogarda to też mało. Wszystko można odwrócić. Gość który oddał całe śledztwo w łapy Rosjan, zachował się jak tchórz po katastrofie, bredził o tym, że jakbyśmy chcieli przejąć śledztwo to to będzie źle w Rosji odebrane i może zachwiać stosunkami Polsko-Rosyjskimi ma dzisiaj czelność oskarżać Kaczyńskiego i wiele tysięcy, a nawet milionów Polaków o zdradę narodową bo domagają się zwrotu głównego dowodu w śledztwie o co ten tchórz się boi mocniej upomnieć. Typ którego polityka wobec Rosji została całkowicie skompromitowana, typ który chciał budować przyjaźń Polsko-Rosysjką na jeszcze ciepłych zwłokach ofiar katastrofy dzisiaj gada o tym, żę Rosjanie są lekko mówiać niekonsekwentni i utrudniają śledztwo i on nie wiele może. No proste, że teraz już nie wiele możesz kiedy mogłeś to spieprzyłeś sprawę w 100% i teraz nie kto inny jak ty ponosisz całą winę za to jak zostało przeprowadzone to śledztwo. I co się w ogole stao, przecież Rosjanie byli tacy życzliwy, przekopywali teren 2 metry w głąb, dopuszczali polskich lekarzy do sekcji zwłok...a no tak to wszystko był pic, było kłamstwo, kłamaliśmy rano, kłamaliśmy w połudznie, kłamaliśmy w nocy.
Dalej typ opowiada o tym, że nie wszystko został wyjaśnione, że być może nigdy się nie dowiemy jak było naprawdę. Jak to nie wszystko jest jasne? A Raport Millera, które kończył sprawę? A Raport Mak-u, który poza szczególami był rzetelny(sic!). To już po prostu jest jawna kpina. Typ się nagle ocknął, ze nie wszystko jest jasne, że Raport Millera został całkowicie skompromitowany, no ale jakoś nie podjął decyzji wznowienia prac, bo to nie wiele zmienia czy Błasik był w kokpicie czy nie. Tylko teraz opowiada głodne kawałki, ze wicie rozumiecie i tak się nigdy nie dowiemy dajmy spokój. Nie typie nie damy, bo to że prawdopodobnie się nie dowiemy, to w 97% zasługa twojej tchórzowskiej postawy po katastrofie i na każdym kroku będziemy to przypominać.
No i na koniec wiadomo, stare śpiewki o tym, że była wspólnota a wy to podzieliiście. No tak Palikot z szyderstawami o tym, że wszyscy na pokładzie tu 154m byli pijani, z kaczką po smoleńsku i krwawą Marry to pewnie w PIsie był. Bartoszewski z bydłem i hienami cmentarnymi też to pewnie było z PiS-u. Komorowski który kazał usunąć krzyż to też pewnie PIsowiec.
Wiadomo to jak zwykle Kaczyński podzielił Polaków.
Trudno, żeby była wspólnota po takim "Sledztwie" i "dochodzeniu do prawdy" jaką zaproponował Tusk i jego ekipa. Ale teraz się okazuję, że Ci którzą domagają się rzetelnego śledztwa to zdrajcy narodowi którz rozbijają wspólnote.
Dalej stara śpiewka o wykorzystawniu polityczne kataastrofy. Nie kto inny jak Tusk i jego formacja zyskała politycznie najwięcej na katastrofie, przejmując ostatnie przyczółki władzy nie będącymi pod jej kontrolą. Komorowski pełniąc obowiązki prezydenta jeszcze nie będą wybranym, obsadził wszystkie stanowiska prezesa NBP, RPO, podpisał ustawy które L. Kaczyński chciał zawetować czy wysłac do trybunału. Będąc tylko pełniącym obowiązki,nie mając jeszcze mandatu społecznego z wyborów,, załatwi wszystkie najważniejsze sprawy, że nawet jakby wygrał JK to nie mógł by wiele zmienić, ale tak to inne formacje wykorzystują politycznie tą sprawę.
Pomijając to, to cała ta sprawa od początku od gry z Rosją w celu rozdzielenia wizyt i wykluczeniu z niej prezydenta to sprawa polityczna. Najważniejsze decyzje po katastrofie również podejmowali politycy, więc ta śpiewka o tym, żeby nie wykorzystywać katastrofy polityczne jest śmieszna. Prostą sprawą jest, że trzeba rozliczyć tych którzy sprawili, że sledztwo było jedną wielką kpiną i którzy przygotowując wizytę nie dopełnili najważniejszych spraw bezpieczeństwa. Cała ta katastrofa była wynikiem polityki i była polityczna, więc jej wyjaśnianie też musi być polityczne i wsio.
Rozpisałem się, ale musiałem bo trampkarz podniósł mi ciśnienie swoją bezczelnością.



