Re: Ogólna dyskusja o polityce

Awatar użytkownika
Kamil232
Laureat Złotej Piłki
Laureat Złotej Piłki
Posty: 8989
Rejestracja: 15 kwie 2005, 13:51
Reputacja: 262

Re: Ogólna dyskusja o polityce

Post autor: Kamil232 » 15 kwie 2012, 23:50

Dlatego obecna (mam nadzieje jeszcze nie ostateczna) decyzje o starcie w wyborach uważam za katastrofalna i wpisująca się w nurt fatalnych decyzji ostatniego czasu. Kaczyński ma jeszcze więcej "anty fanów", a numer z tzw. ociepleniem wizerunku już tak łatwo nie przejdzie + jeśli dodać do tego ewentualna kandydaturę Ziobry, który podkradnie te 6-7 % właśnie Kaczyńskiemu. Możemy mieć wtedy niestety druga turę miedzy Palikotem, a Komorem. Czyli... :suicide:
Również wolałbym Kaczyńskie na funkcji premiera, a nie prezydenta i nie podoba mi się jego start w wyborach prezydenckich, ale nie ma wyjścia. NIe ma tam kogo wystawić, bo każdy inny polityk oznacza to o czym piszesz, czyli drugą turę między Komorowskim, a Palikotem. Jak Kaczyński wystartuje to jestem pewien, że izi wejdzie do drugiej tury.

Problem tutaj jest taki, że z jednej strony ja bym go nie widział na funkcji prezydenta, ale z drugiej brak prezydentury oznacza spore kłopoty, bo prezydent może skutecznie sparaliżować wiele decyzji rządu(tutaj notabene warto by wspomnieć o kretyńskiej konstytucji którą mamy. Prezydent wybierany w wolnych wyborach zbierający więcej głosów niż partia zwycięska w wyborach parlamentarnych, mający tak silny mandat społeczny o wiele wiekszy niż zwycięska partia, ma mniejszą władze wykonawczą niż premier :? A z drugiej strony jeśli jest z innej partii to ma skuteczne narzędzia do torpedowania prac rządu.Zdecydowanie trzeba byłoby zmienić konstytucje i się zdecydować albo na system prezydencki albo kanclerski. Osobiście jestem za systemem prezydenckim) tak więc to jest cieżka decyzja co robić. Brak wystawienia kandydatury to samobójstwo dla takiej partii jak PiS, podobnie jak wystawienie kogoś kto by przegrał z Palikotem, także ja innego wyjścia niż kandydowanie Kaczyńskiego nie widze, niestety.
Chodzi o to, ze tego rodzaju taktykę łatwiej wprowadzić w życie w przypadku całej formacji politycznej. Partia jako podmiot bezosobowy jest bardziej plastyczna masa, niz polityk i to bardzo wiekowy z bardzo utrwalonym wizerunkiem. Jasne PiS tez ma (ze się posłużę metafora rodem z Gombrowicza) dorabiana gębę, ale w przypadku całej formacji łatwiej ta gębę odrzucić - ruchami których pisałem.

Budując tego rodzaju PiS nic nie ryzykuje i tak już zawsze będzie partia antysystemowa - czekającą na profity w postaci krachu obecnego systemu wladzy, ale w takiej konfiguracji politycznej latawiec będzie - już na starcie (nawet w przypadku ewentualnego załamania systemu) mieć większe pole manewru w zakresie pozyskiwania centro-prawicowego, czy nawet centrowego elektoratu.

Nic nie tracimy, trochę zyskujemy (może trochę więcej niż trochę :wink: bo wkur... medialnych gadających głów i żałosne łkanie Stefana Bratkowskiego - bezcenne :) )
\

Tutaj się zgadzam, że jeśli chodzi o całą partię, można mimo niechęci mediów wiele zrobić by jednak popracować nad wizerunkiem i odklejeniem gęby, która jest przyklejana. Choćby właśnie poprzez promowanie innych twarzy. Zgadzam się również, że należy promować bardziej projekty i pomysły. Choćby z systemem emerytalnym taki Wipler głośno mówił, że jest za systemem kanadyjskim(który mi osobiście również się bardzo podobał), ale partia się nie zdecydowała na to jako na zbyt liberalny pomysł. Szkoda.

Ale tutaj też jest inan brożka, w innych kwestiach nie raz nie dwa Pis robił konferencje w sprawie swoich pomysłów na taki czy inny temat, a w telewizjach z tych konferencji realacji ani minuty nie puszczano i co oni mogli?
Tak więc łatwo nie jest, nawet choćby ten cały Migalski mówił, ze zanim wszedł do polityki to myślał, że to takie łatwe przecież jak partia przedstawi swoje projekty to media muszą to pokazać, a jednak nie muszą. Jak można wyrwać z kontekstu jedno zdanie i uderzać w nim jak maczugą w Kaczyńskiego to wtedy temat jest grzany w każdym programie po kolei w tvn24, a jak coś powiedzą konstryuktywnego, to jest może z minuta.

Zresztą w ogóle jak czasami sobie oglądne fakty, potem fakty po faktach, potem Monisie Olejnik to się dziwię, ze Pis jest ma 30% poparcia. Bo ktoś nie znający realiów i faktów, które my znamy z innych źródeł potym wszystkim co tam przedstawiają i w jaki sposób ostatnią rzeczą jaka by zrobił to by głosował na PiS. I powinni oni mieć poparie na poziomie Korwina-Mikke.
Nie ma niezależnych mediów (z całym szacunkiem, ale kto dziś czyta gazety? - ludzie głosują przez telewizory), nie ma tak silnych i dobrze zorganizowanych ruchów społeczeństwa obywatelskiego (z całym szacunkiem dla klubów GP, to "puch marny" choćby ilościowo/jakościowo w sumie tez) nie ma takiego polityka jak Viktor Orbán (zagranie z referendum - kapitalna sprawa) i nie ma takiej afery jak nagrania ważnych polityków - w których to nagraniach przyznają się do tego, ze "nakradli" (mówiąc kolokwialnym językiem bruku) - do drugiego Rywina już nie dopuszcza.

Zresztą widać jaka cenę Węgrzy teraz płacą za swoja walkę o powrót do normalności po latach wladzy postkomunistów, którzy zdewastowali i zadłużyli kraj tak horrendalnie ze ciężko się odbudować + atak całego "cywilizowanego" świata.

Recepta na zdobycie wladzy to moim zdaniem wyrachowana polityczna taktyka o której pisałem + zamieszanie szczytach wladzy/kryzys. Tylko nie na potężna skale. Nie chce naprawy Polskie kosztem jej wcześniejszego upadku + obawiam się o to, ze w tedy uda się skanalizować niepokój i gniew ludu w stronę nurtów, z którymi bardzo mi nie po drodze. Tyle.
Zgoda. Również nie chcę takiego upadku jak na Węgrzech bo jak widać odbudowanie tego kraju po rządach postkomunistów zajmie dużo czasu. Tak więc ostatnią rzeczą, której bym chciał to doprowadzenie do takiej sytuacji.

Również masz słuszność pisząc o barku niezależnych mediów. Wszystko rozgrywa się w telewizjach. Wystarczyła by jedna telewizja odpowiednio prowadzona jak choćby w Stanach FOX, promująca konserwatywne wartości, a wynik wyborów byłyby znacznie inne. Świadczy o tym choćby sukces Uważam Rze czy Uważam Rze Historia, że jest mocna zapotrzebowanie w społeczeństwie na tego typu poglądy. Ale cóż był niegdyś dobry tekst Legutki w Uważam Rze, jakie były choćby naciski na właścicieli RTL7 czy TV PULS jak tylko zaczeły skręcać w niebezpieczną dla władzę stronę to pojawiły się naciski na właścicieli zagranicznych, groźba odebrania koncescji etc. I tak skutecznie zadbano oto by żaden nie postkomunistyczny podmiot prezentujący "niesłuszne" poglądy nie stał się medialnym graczem. I stąd też teraz takie wały w kwestii przyznawania koncescji Rydzykowi.

Co do klubów Gazety Polskiej i samego tego środowiska
Jeśli zrobić bilans plusów i minusów środowiska GP - wychodzi nam niechybnie więcej tych drugich.

To oni zaczynali nagonkę na Uważam Rze, to oni dezawuowali racjonalne próby ujawniania przyczyn katastrofy swoimi debilnymi i szkodliwymi fantasmagoriami obliczonymi na wzrost sprzedaży poprzez tania sensacje, to oni szkodzili wizerunkowi PiS przed wyborami, deprecjonowali swoja postaw zespól parlamentarny, raz na zawsze ich sztuczno-mgłowe tezy narzuciły obecna narracje "salonowi". + Fatalne zachowanie na obchodach katastrofy. Moim zdaniem maja niewątpliwą zasługę w utrudnianiu dochodzenia do prawdy o Smoleńsku:
To jak już mówiłem słusznie ich krytykujesz w wielu kwestiach. Niemniej jednak z ogólną oceną bym się nie zgodził. Mają swoje za uszami, ale mimo wszystko choćby wyprodukowanie takich filmów jak 10.04.2010 A. Gargas, Mgła, Pogarda i wielu innych, a także książek odegrały znaczną rolę w odkłamywaniu Smoleńska. Mimo wszystko mimo tych głupot które czasami wypisywali moim zdaniem przesadzasz, ze swoją oceną o utrudnianiu dochodzenia do prawdy Smoleńska. Wręcz jednak przeciwnie, odegrali znaczną rolę w odkłamywaniu tej sprawy. Jest ich za co krytykować, ale Ty idziesz za daleko.

Podobnie z klubami GP, można ich krytykować, ale masz coś innego na horyzoncie, masz inne tak zorganizowane środowisko, które jest w stanie w 2-3 tys pojechać na Węgry czy też w takiej liczbie a może więcej wspierać róznegorakie demonstracje, czy je organizować? Ja takowej po prawej stronie nie widzę. Można powiedzieć są do dupy czy nawet sugerować jak ty, że kiedyś zostaną "wyproszeni" z niektórych demonstracji, ale co w zamian? Nikt nie broni innym środwiskom się integrować czy tworzyć swoich stworzyszeń działających na rzecz konserwatywnych wartości, w ten sposóby należałoby rywalizować. Ale ostatnią rzeczą, której potrzeba naszej stronie to walka na noże.

Podsumowując Franzie. Cele mamy podobne, w kwestiach taktyki różnimy się minimalnie, bo jednak wiele z twoich argumentów i pomysłów popieram, właściwie większość poza tym, że uważam, że sprawę Smoleńska należy stawiać twardo najtwardziej jak to możliwe. Różnimy się nieco w odbiorze środowiska wokoło Gazety Polskiej, które również w wielu punktach mi się nie podoba i dlatego raczej wybieram na rynku tygodników Uważam Rze, niemniej jednak doceniam pracę jaką oni czynią w dla promowania konserwatywnych wartości i walce z chorymi lewackimi pomysła, a także dla odkłamywania rzeczywistości w Polsce.

No więc cóż to by było tyle, dzięki za fajną dyskusje :)

Wróć do „Kultura, polityka, wydarzenia”