Nie prowadze zadnej krucjaty. Udzielam sie tylko na tym forum i nigdzie indziej. Nawet nie komentuje tekstow na roznych ogolnopolskich portalach. Gdzie mi zawzietego forumowego klikacza (gratuluje dla tych co wyrwali sie z tego kotla) do internetowych trolli jednej prawdy uczestnikow manifestacji blokujacych sie wzajemnie albo popularnych kiboli.franz pisze:Po pierwsze Chłopaczek:
- Zobacz ile lat prowadzisz na tym forum swoja ideologiczna krucjatę, jak bardzo zawzięcie walczysz o swoje ideały. Promujesz swój lewicowo-antyklerykalny światopogląd.
- Twoi oponenci z dawnych lat maja teraz piękne zony, mądre dzieci i dobra prace (swoja droga ale to zaściankowe i prawackie - zwalasz ta ładna zona, blee) - na forum nie było ich widać od lat. Ty stary chłop, nadal przed kompem klikasz zawzięcie w obronie tego w co wierzysz. Taki Krzysztof Jarzyna z tematu o Kościele - ile to lat temu, bylo? Albo bellus. Chłopaki maja urlop od internetowej młócki światopoglądowej od wielu lat. Ty wciąż na stanowisku. Nie potrafisz odpuścić. Mnie na przykład nie było na forum chyba przez jakiś rok i spoko. Tobie chyba taki okres urlopu sie nie zdarzył?![]()
Piszesz ze promuje lewicowo-antyklerykalny swiatopoglad. Ja bym tego tak nie nazwal. W ogole chcialbym zeby nikt nie wpychal mnie w ten podzial lewica-prawica ktora ma dla mnie charakter przede wszystkim polityczny. Tak sie przypadkowo sklada ze wiele moich pogladow jest tozsamych z pogladami lewicowymi jednak sam siebie czlowiekiem lewicy bym sie nie okreslil. Nie protestuje gdy ktos nazywa mnie "lewakiem" poniewaz niektorzy musza miec jasny podzial inaczej sie gubia. Jezeli cos promuje to zdrowy rozsadek rozum i prawo do wyboru.
Widzisz Tobie by sie nie chcialo a ja bronie slabszych ktorzy nie maja przestawicielstwa na tym forumfranz pisze:- Parafrazując kibolska przyśpiewkę: "Jesteś zawsze tam... gdzie o lewicowe ideały toczy sie gra". Choć steki razy zarzekałeś, ze kończysz z tym ze to Twoja ostania dyskusja, ze to juz absolutnie ostatni post... to i tak wracałeś ze podwójną silą. Z pozycji wybitnego intelektualisty - gardzisz prawicowym/moherowym/oszołomskim/heteroseksualnym () plebsem ale i tak mimo odcinana sie od polemiki dążysz do nie i bierzesz w niej udział. Na prawdę podziwiam Twój fanatyzm np. w dyskusjach o pedałach - mi by sie nie chciało
![]()
Nie zarzekalem sie ze koncze dyskutowac w ogole tylko ze koncze dana dyskusje. Fakt czesto byly to pobozne zyczenia ale nie potrafie po prostu stac z boku kiedy wypisuje sie brednie albo wylacza sie rozum na rzecz fantazji. Wiadomo gdy rozum spi budza sie demony.
To byly wspominki. Kto nie lubi wspominac? Przypomnialem mu wobec jego przedwyborczej agitki jak kiedys sie prowadzil. Zreszta przypadek piwusa gleboko mnie zasmuca i nie chce sie nad tym pochylac.franz pisze:- Lustrujesz przeszłość piwusa, który z ziomka stal się wrogiem. Używasz metod którymi rzekomo gardzisz (lustracja - "grzebanie" w przeszłości) bo koleś zmienił światopogląd na radykalnie odmienny od tego którego jesteś obrońcą.
Wspieral oddajac moj glos i wciaz uwazam ze dobrze uczynilem. Zycie to sztuka kompromisu. Ja sobie glosuje na tych ktorzy moim zdaniem maja w danym momencie najwieksze szanse zeby nadgryzc skostniale i zepsute fundamenty "polactwa". Nie szukam spizowych herosow. Nie musze ich bronic czy wybielac. Nie musze sie nawet utozsamiac czy podziwiac tych na ktorych glosuje (inaczej bym pewnie nie glosowal). Osoba ktora dostanie moj glos ma sprzedac mi swoj pomysl a potem dazyc do jego realizacji. Jezeli ktos wierzy ze polityk na ktorego zaglosowal nigdy nie zmienil w jakims punkcie swoich pogladow ze reprezentuje tylko cnoty ktore wyborca chce w nim widziec ze nie jest cynikiem (to polityka na boga!) ze nie wykorzystuje innych ludzi do wlasnych celow to jest po prostu infantylny.franz pisze:- Będziesz akceptował i wspierał hipokrytę, populistę, drobnego wódczanego przekretasa, cynika który twierdzi ze "warto mieć jakiegoś pedała na liście". Gościa o marnym potencjale intelektualnym, ale za to w modnej fryzurze... tylko dla tego ze ideały których bronisz/promujesz dzięki jego marnym zagrywkom po raz pierwszy w historii przeszły przez sito wyborcze i dostały się do parlamentu.
Czy fanatyk Palikota jak mnie okresliles nie powinien ze wszystkich sil bronic swojego guru?
Dla mnie blizsze fanatyzmowi jest glosowanie z uporem maniaka na JKM ktory nie ma zadnych szans zeby zrealizowac to o czym mowi. Gdyby sondaze dawaly Palikotowi powiedzmy 1% poparcia to bym glosu na niego nie oddal. A jak u Ciebie Franz? Wciaz wspierasz JKM?
To chyba tyle. W sumie moge byc sobie tym fanatykiem (byle nie politycznym bo tutaj miejsca juz sa zajete) jakos mi to wielce nie wadzi. Nastepnym razem jednak jak uzywasz mojego nicka to odnos sie do tego co napisalem nie przez jakies kombinacje norweskie po cytatach z innych userow. Szczegolnie ze dawno ze soba na forum nie dyskutowalismy wiec utraciles punkt odniesienia do mojej osoby. Takie prawo w tematach politycznych ma wylacznie Kamil


