Gwoli ścisłości - w piłce nożnej każdy kontakt z rywalem niepoprzedzony trafieniem w piłkę oraz gra ciałem powinien być gwizdany, także nastąpienie na stopę - dlatego też karny na Youngu został odgwizdany słusznie.
W praktyce wygląda to nieco inaczej. Stanął wam ktoś kiedyś na nogę na boisku? Będąc w pełnym biegu co najwyżej traci się równowagę i wykonuje pokracznie wyglądający krok, ale biegnie się dalej. W przypadku gdy nie biegnie się sprintem to nawet nie traci się równowagi. Oczywiście nie mówię o sytuacjach, w których gość stanie ci na nodze i nie chce z niej zejść, ale wczoraj Clark tak nie zrobił.
Dlatego dziwie się, że jako dość wysoki (czyt. z teoretycznie słabszą równowagą) trampkarz/junior o nieimponującej masie mięśniowej nie miałem problemu z ustaniem w sytuacjach, w których zawodowi sportowcy lecą jak Mazoch w Planicy.



