Re: Ogólna dyskusja o polityce

Awatar użytkownika
Boromir
Shadow stalker
Posty: 26698
Rejestracja: 30 gru 2006, 14:31
Reputacja: 6645

Re: Ogólna dyskusja o polityce

Post autor: Boromir » 17 kwie 2012, 19:08

Gazy wydobywające się z szybu św. Jakuba są uciążliwe, ale nieszkodliwe – przekonują reprezentanci Polskiej Miedzi. Na zorganizowanym spotkaniu przedstawili wyniki przeprowadzonych badań i plany działań, które mają ograniczyć emisję. KGHM zlecił i wykonał na razie badania stężenia gazów w rejonie Jerzmanowej. Wykazały one występowanie w powietrzu między innymi siarkowodoru, benzenu, amoniaku, merkaptanów, toluenu oraz węglowodorów alifatycznych i aromatycznych. Ich stężenie jest jednak kilkaset razy mniejsze, niż dopuszczalne normy. Zdaniem lekarzy z Miedziowego Centrum Zdrowia takie ilości w żaden sposób nie powinny wpływać na zdrowie ludzi.
Pomiary stężenia gazów i analizy wykonało Centrum Badań Jakością przy współpracy z czeskim laboratorium w Ostrawie. - Nie stwierdziliśmy, byśmy wyrządzali szkodę środowisku i mieszkańcom. Jest uciążliwość nie ma szkody. W tej chwili robimy wszystko, by zlikwidować problem - mówił Andrzej Żymalski, dyrektor do spraw rozwoju w kopalni Polkowice-Sieroszowice. Mimo tych zapewnień samorządowcy postanowili zlecić swoje niezależne badania.
Zaczęło się od problemów w kopalni, próbowano to zatuszować, ale od zatrucia siarkowodorem zginął górnik, więc się za bardzo nie da, ponadto teraz na powierzchni już czuć. W Głogowie może jeszcze tak nie śmierdzi, ale poza miastem smród jest spory. Oczywiście "niezależne" laboratorium wykazało brak szkodliwości, a lekarze z Miedziowego Centrum Zdrowia :lol: przekonują, że nie jest to groźne i zachęcają do badań w swoich placówkach. Jak chcą sobie z tym radzić? Skoro jest nieszkodliwe, to chcą rozpylić jakieś gówno co zneutralizuje zapach i uznają, że sprawa załatwiona. Tak jak z Odrą w Głogowie, miała być u nas zatoka służąca rekreacji, za Niemca była, po wojnie zniszczona, chciano odbudować. Ale eksperci wykazali, że w piachu na dnie zalega ogromna ilość metali ciężkich i ich utylizacja pochłonie ogromne koszta. Oczywiście KGHM stwierdził, że to nie ich wina. To ja się pytam czyja, jak nie ich? Huta miedzi, której szkodliwy wpływ na ludność już dawno została odkryta, teraz siarkowodór, dodatkowo jeszcze bomba ekologiczna w postaci Żelaznego Mostu jakieś 20 km od Głogowa, którą na dodatek chcą jeszcze rozbudować, bo im się pojemność kończy. Ja rozumiem, że istnienie takiego zbiornika poflotacyjnego jest niezbędne, bo jednak mnóstwo kopaliny się marnuje, ale, jak ładnie ktoś stwierdził, państwo bierze podatek od kopalin, a My smród od kopalin. W tym kraju nic mnie nie zdziwi: sól drogowa w kiełbasie nie szkodzi, siarkowodór z kopalni nie szkodzi, ale jak trzeba drogę wybudować to nawet kolor mostu ptaszkom szkodzi.

Zdenerwowałem się...

Wróć do „Kultura, polityka, wydarzenia”