Moim zdaniem w zwiazku ze zbiliazjacym sie El Classico na dzisiaj sa dwie mozliwosci.
Albo Barca wyjdzie z nastawieniem gry na 100% i gryzienia trawy, zeby zalatwic kwestie awansu juz teraz, albo wyjdzie z nastawieniem oszczedzania sil i gry w ten sposob, zeby wszystko zalezalo od meczu na Camp Nou (czyli w gre wchodzi wynik podobny do tego z Monachium).
Wydaje mi sie, ze bezpieczniejsze byloby zgranie na maksa, bo Chelsea tak silna jak Bayern nie jest i powinno sie dac z nimi wygrac na SB.
Ale cholera wie... pewne moim zdaniem jest to, ze zagranie 3 meczow w ciagu tygodnia na najwyzszym poziomie bedzie trudne.



