Re: Bayern München - Real Madrid

Awatar użytkownika
Morrow
Administrator
Administrator
Posty: 12926
Rejestracja: 15 maja 2006, 22:36
Reputacja: 2055

Re: Bayern München - Real Madrid

Post autor: Morrow » 18 kwie 2012, 15:19

Przekopałem się przez te wszystkie posty i tak się zastanawiam czy my jesteśmy na forum piłkarskim czy na forum sędziowskim dla amatorów. Nie jestem fanem Webba ale wczoraj nieźle wykonywał swoją robotę. Nie ustrzegł się kilku błędów ale pokażcie takiego, który mecz na takim poziomie sędziował bezbłędnie. Nikt z piłkarzy czy działaczy obu stron nie ma do niego pretensji o to, że wypaczył wynik meczu, przekręcił którąś ze stron czy pozbawił Bayern bądź Real szans na wygraną i jest to normalne bo wczoraj mieliśmy wyrównane spotkanie, w którym spotkały się dwie potęgi i decydowały szczegóły, na szczęście boiskowe w wykonaniu piłkarzy a nie sędziowskie. Nawet oczywiste czerwo dla Marcelo miało miejsce w takim czasie i miejscu, że trudno formułować tu zarzut, że odegrało jakąkolwiek rolę dla końcowego wyniku.

To już naprawdę jest męczące, że nawet po dobrym spotkaniu w wykonaniu arbitra bo za takie uznaję wczorajsze na palcach jednej ręki można policzyć posty dotyczące samego spotkania, za to jest licytacja która decyzja Webba była gorsza, która była słuszna i oczywiście koniecznie muszą się pojawić nawiązania i prztyczki w stronę Barcelony i w drugą stronę, które zdominowały całą dyskusję a także wskazywanie palcami z obu stron niczym w przedszkolu "to wy zaczęliście, to wasza wina, my tylko bla bla...". Sprawiacie w większości wrażenie inteligentnych ludzi, naprawdę nie stać was na nic więcej tylko ciągłe kopanie się w tym gównie w postaci oskarżania komu bardziej sprzyjają sędziowie i dlaczego Barcelonie albo dlaczego nie albo kto bardziej nurkuje? Naprawdę "dyskutując" na te tematy niemal wszędzie gdzie jest tylko ku temu okazja albo jakiś punkt zapalny i znając nawzajem swoją twórczość nie widzicie, że nie zdołacie przekonać drugiej strony, że to do niczego nie prowadzi i nikt nikogo tutaj nie przekona do swojej racji, za to będzie znowu 10 stron napinania się, które prowadzą donikąd?

Jasne ja wiem, że sędziowanie to część piłki nożnej i są mecze kiedy faktycznie nie da się tego tematu uniknąć bo błędy mimo wszystko były tak kardynalne, że nie można obok nich przejść obok. No ale wczorajszy mecz taki nie był, zarówno kibice Realu, Bayernu jak i innych drużyn widzieli, że wszystko rozstrzygnęło się na boisku podczas sportowej walki a tu jak w 80% postów w ostatnim czasie cały czas dyskusja o sędziowaniu i cały świat vs Barcelona. Spokojnie, Barcelona gra dopiero dzisiaj, kibice z obu stron będą mogli sobie zapewne zdrowo poużywać. Tyle ode mnie. Nie próbuję tu wywołać następnej dyskusji tylko pokazuje jak to wygląda z mojej, postronnej perspektywy.


Wreszcie o meczu. Real zaskoczył mnie in minus ale nadal jest wg mnie zdecydowanym faworytem do finału. I nie, nie dlatego, że Platini sobie wymarzył taki finał tylko dlatego, że rewanż gra u siebie a przy odpowiednim wejściu w mecz jest w stanie z nawiązką odrobić straty. Wczoraj to o czym nieliczni tu wspominali, w pewnym momencie Królewscy za głęboko się cofnęli a obrona z Ramosem we wczorajszej formie to nie jest ich najmocniejsza strona. Bodaj RealFan pisał, że ta drużyna po prostu musi atakować kiedy rywal jest napoczęty. Wczoraj tego nie było, włączyła się kalkulacja a do tego dążenie Bawarczyków do wygranej i skończyło się gorszym wynikiem dla Realu niż mogli wywieźć ale fajnym w perspektywie rewanżu bo dopiero 3:0 na Bernabeu pozwoli Realowi nieco odetchnąć na co Bayern nie pozwoli łatwo dlatego też zapowiada się naprawdę niezłe widowisko.

Real zapewne od początku spróbuje zaatakować i przejąć kontrolę nad meczem co w pewnym momencie mu się nie udawało w Bawarii. Zobaczymy jak zareaguje na to ekipa Juupa. Ważne czy Bayern da sobie szybko strzelić bramkę co pozwoli Realowi na uspokojenie gry i błyskawiczne kontry w czym są doskonali i czym są w stanie zabić Bawarczyków. Generalnie wiem czego spodziewać się po Realu (może nie licząc obrony :wink: ). Zastanawia mnie za to na co będzie stać Bayern. Mają zawodników i atuty, którymi mogą Real skrzywdzić ale wątpię aby Mourinho na to pozwolił. W każdym razie jestem ciekawy jak to będzie wyglądało i liczę na mecz godny półfinału.

Dodatkowy smaczek to Gran Derbi po drodze, które Real będą kosztowały z pewnością sporo zdrowia. Ciekawy okres przed Królewskimi, mogą w przeciągu kilku dni zbliżyć się znacząco do dubletu ale mogą również znacznie sobie utrudnić sprawę i zanotować sezon z niczym co byłoby klęską. W rewanżu jestem za Bayernem, obu drużyn nie darzę jakąś specjalną sympatią ale chciałbym zobaczyć jak Bawarczycy w finale LM zaprezentowaliby się na swoim stadionie najprawdopodobniej na tle Barcelony.

Bawią mnie docinki w kierunku Gomeza, nie jest to taki zawodnik jak Messi czy Ronaldo ale ma swoją rolę i zadania w taktyce Bayernu i wywiązuje się z nich znakomicie. Został sprowadzony za wielką kasę po to by strzelać bramki i robi to czego się od niego oczekuje. Trenerzy Chelsea pewnie nie zastanawialiby się gdyby mieli w tym sezonie do wyboru Torresa biegającego, szukającego i próbującego stwarzać okazje ale zablokowanego jeśli chodzi o strzelanie bramek czy Gomeza, który dałby im 40 goli. Śmiesznie też brzmią docinki o drewnie w kierunku Gomeza ze strony kibiców Królewskich, jakoś nie przypominam sobie żeby podobnie w Madrycie kibice jeszcze niedawno wyśmiewali Ruuda, którego osobiście wyżej cenię od Mario ale nie da się zaprzeczyć, że także był rasowym sępem pola karnego i egzekutorem jak Niemiec a nie graczem pokroju np. Ronaldo.

Wróć do „Puchary Europejskie”