No powiem tylko tyle, że w pierwszej polowie Fabregas robi wszystko co może, żeby nie zagrać w finale...
Drogby się komentator uczepil to mu Drogba pokazał gdzie se może wsadzić to swoje pitolenie.
Nici z oszczędzania sil. Trzeba w drugiej polowie coś zagrać bo będzie kupa. No i mam nadzieję, że Messiemu się nic przy tym rozjechaniu nie stało.



