Nie wiem co ma do rzeczy sędziowanie, przywoływanie finału sprzed czterech, czy półfinału sprzed trzech lat. Mówimy o konkretnej sytuacji dotyczącej wczorajszego meczu. Ty mówisz - Chelsea zagrała dobrze w obronie. Ja mówię - gówno prawda. To, że piłkarze Barcelony pudłowali w dogodnych sytuacjach nie było spowodowane dobrą grą defensywy The Blues, ale nieskutecznością (lub jak kto woli - frajerstwem) Katalończyków. Jedyną rzeczą, na którą mieli wpływ obrońcy Chelsea było zapobieganie powstawaniu dogodnych sytuacji, a tych jak wiemy było dużo. Gdzie więc ta dobra gra?KajoFC pisze: Mecz się potoczył jak się potoczył żadnych skandalicznych decyzji nie było a za to masę nie wykorzystanych sytuacji i obijane dwukrotnie obramowanie bramki. Panowie musicie przestać opierać swoje argumenty o "gdyby", bo gdyby Chelsea nie obijała w finale w Moskwie 2 razy obramowania bramki(Drogba i J.Cole) podczas meczu lub Terry przy karnym to Chelsea miała by Puchar LM w swojej gablocie. Gdyby mecz przeciwko FCB na SB w 2009 sędziował inny sędzia niż Ovrebo Chelsea by zagrała zapewne drugi finał z rzędu przeciwko MU. Gdybyśmy wiedzieli jaką będzie miał Torres formę przez 1 rok swojego pobytu na SB to byśmy go nie kupowali. Gdyby babcia miała wąsy..



