Re: Manchester United (zbiorczy) (cz.2)

Awatar użytkownika
Kamil232
Laureat Złotej Piłki
Laureat Złotej Piłki
Posty: 8989
Rejestracja: 15 kwie 2005, 13:51
Reputacja: 262

Re: Manchester United (zbiorczy) (cz.2)

Post autor: Kamil232 » 20 kwie 2012, 21:54

Giggs pominąłeś najważniejszą kwestię
Sir Alex Ferguson przyznał, że odbył rozmowę z Ashleyem Youngiem na temat zbyt łatwego upadania na murawę w polu karnym rywala. Jednocześnie szkoleniowiec Manchesteru United uważa, że sędzia Mark Halsey podjął słuszną decyzję w niedzielnym spotkaniu z Aston Villą na Old Trafford, dyktując dla gospodarzy "jedenastkę".


Gdy we wspomnianym meczu Young padł na ziemię po starciu z obrońcą "The Villans", Ciaranem Clarkiem, Halsey bez chwili zastanowienia wskazał na "wapno". Piłkarze Aleksa McLeisha zaczęli protestować, sugerując, że skrzydłowy "Czerwonych Diabłów" dodał do całej sytuacji sporo od siebie, a kontakt między zawodnikami był minimalny. Zdarzenie to wywołało gorącą debatę na łamach brytyjskich mediów, a dyskusje na ten temat wciąż nie ucichły.

Tuż po spotkaniu Ferguson przyznał, że Young nieco "przesadził", a jego upadek był "bardzo teatralny". Mimo to upierał się, że decyzja podjęta przez sędziego o przyznaniu "jedenastki" dla mistrzów Anglii była jak najbardziej właściwa, bowiem według Szkota Clark dopuścił się faulu. Opinię tę powtórzył także podczas piątkowej konferencji prasowej.

- Jeśli Clark nie powstrzymałby Ashleya, wówczas ten zdobyłby gola - mówił Ferguson. - To była sytuacja bramkowa, a nasz zawodnik został zahaczony nogą. Nie jestem pewien czy Young starał się wywalczyć rzut karny, ale z pewnością padł na ziemię dość szybko. Zamieniłem z nim parę słów po tym wydarzeniu i zrozumiał on nasze stanowisko w tej sprawie. Mam nadzieję, że jego podejście ulegnie zmianie.

Szkoleniowiec "Czerwonych Diabłów" wypowiedział się także na temat tego, jak "nurkowanie" czy też "symulowanie" przeniknęło świat futbolu na wszystkich szczeblach. Fergusonowi wydaje się także, że uwaga, jaka skupiła się na Ashleyu Youngu po wspomnianej sytuacji, wynika z faktu, że jest on zawodnikiem Manchesteru United.

- Oglądałem spotkanie Bayernu Monachium z Realem Madryt i to było absolutnie niedorzeczne - mówił Szkot. - Piłkarze ciągle upadali na ziemię, a później się po niej turlali... To było o wiele gorsze niż to, o co jest oskarżany Young. W dodatku tak ostra reakcja prasy na jego zachowanie była spowodowana tylko tym, że jest piłkarzem z Old Trafford. Nie mam co do tego żadnych wątpliwości.

- Takie samo zachowanie mogliśmy oglądać w spotkaniu Chelsea z Barceloną. Doszliśmy do takich czasów w futbolu, że niemalże spodziewany się tego po piłkarzach. Sędziowie raz podejmują złe decyzje, a raz dobre i to w końcu się wyrównuje. Warunki są takie same dla wszystkich, wierzcie mi. Nie dostaliśmy rzutu karnego w meczu z Wigan, ale nie protestowaliśmy zbyt intensywnie przeciwko tej decyzji. Zdajemy sobie sprawę, że to się zdarza. Podytkowano "jedenastkę" przeciwko nam w starciu z Newcastle na Old Trafford, której tak naprawdę nie było. Później Mike Riley nas za to przeprosił. Tak już bywa.

Czytaj dalej: http://mufc.pl/aktualnosci/17502/young- ... z1sc0SKZi9
A teraz pytanko szczególnie do pana Nicka vel Moody'ego który raczył tutaj nas wielokrottnie swoimi teoriami. Ile razy Guardiola potępił zachowanie swoich graczy? Ile raz Guardiola porozmawiał ze swoimi graczami na temat symulacji, nurkowania? Spytałbym też Daamiana o Daglisha ale jego na razie nie ma :lol:

Widać różnicę podejścia? Widać. Fergie piętnuje takie zachowania, Guardiola nie bardzo, więc się potem nie ma co dziwić, że najbardziej się obrywa tym którzy nie uważają nic zdrożnego w takim zachowaniu i wręcz uznają to za element gry(bodaj Moody tutaj się tak tłumaczył, że skoro Real tak robi, to my też musimy. Inna kwestia żebym polemizował czy to Real zaczął) w którym trzeba być dobrym.

Wróć do „Anglia”