Mourinho to musi się w końcu nauczyć, że defensywna taktyka w Realu tak po prostu nie zdaje egzaminu prawie nigdy. Wcale nie musi być przeciwnikiem Barcelona. Nie sprawdziła się nawet z CSKA, a Bayernu przypominać nie trzeba. Też do niedawna byłem zwolennikiem tego typu eksperymentów, ale to się nie udaje tej drużynie i już. Żadne trivote nie da Realowi zera z tyłu. No może z Pepe w środku pola i Varanem na obronie hehe, wtedy byłyby na to realne szanse. Biegający jak dziki Callejon też z przodu byłby do tego przydatny, ale takiego ustawienia nie będzie prawie na pewno. Trivote z Lassem czy Coentrao obok Xabiego i Khediry nie da Realowi zera z tyłu i koniec. Jedyna wersja takiego ustawienia, jaką bym zaakceptował to trivote z Granero lub Sahinem, po to, by spróbować zapanować na piłką, trochę ją Barcelonie zabrać, co i tak byłoby trudne.
Jakieś cudowanie i chęć zagrania na zero z tyłu bez takiego ustawienia jak napisałem może skończyć się tylko w jeden sposób. Barcelona we wszystkich meczach może mieć problemy ze skutecznością, a jak są Gran Derbi to robią pół sytuacji i strzelają z tego dwie bramki. Powtarzalny scenariusz. Strasznie wkurzający i jakoś nie wydaje mi się, by dzisiaj było od niego znaczne odstępstwo.
Barcelona w swoich gierkach vs mur w ja do ciebie, ty do mnie jest tak męcząco irytująca, że żaden normalny człowiek nie jest w stanie na to dłużej patrzeć bez znużenia. Obrońcy w dużej większości też tak mają.



