a po meczu:W pierwszych minutach doszło do małego zamieszania w młynie gospodarzy. Jak się okazało, na gniazdo, bez większych problemów, wszedł Wiślak, który chciał prowadzić doping dla Białej Gwiazdy. Choć wydaje się to niebywałe, kibice z młyna TSP po prostu stali i przyglądali się. Kilka osób próbowało obalić dzielnego Wiślaka, ale ten bez problemu dawał sobie z nimi radę. Dopiero interwencja ochrony (z którą mocno przyjaźni się przecież ekipa Podbeskidzia) usunęła fanatyka krakowskiego TS-u z trybuny, przy aplauzie miejscowych.
Niedługo później w sektorze XX podpalono szal Podbeskidzia. Próby interwencji służb porządkowych zostały skutecznie odparte przez kibiców Wisły i barwy bielszczan spłonęły doszczętnie.
Wie ktoś jaki transparent wywiesił Lech wczoraj? Bo coś słyszałem że coś wywiesił, a nie wiem co.Później próbowaliśmy jeszcze z zawodnikami odśpiewać „Było ich sześciu”, ale pomni pewnych wydarzeń, piłkarze jedynie skwitowali tę piosenkę uśmiechami.



