Re: Manchester United (zbiorczy) (cz.2)

Awatar użytkownika
Kamil232
Laureat Złotej Piłki
Laureat Złotej Piłki
Posty: 8989
Rejestracja: 15 kwie 2005, 13:51
Reputacja: 262

Re: Manchester United (zbiorczy) (cz.2)

Post autor: Kamil232 » 23 kwie 2012, 17:51

Na temat zawodników i polityki transferowej nie będę się wypowiadał, dyskutowaliśmy na ten temat i doprawdy nie mogą dojść do logiki którą prezentujesz i czego nie rozumiesz. Wcześniej pisałeś coś, że nie ściągamy młodych graczy, że nie kupujemy tak jak inni młodych talentów, kiedy wszystko można powiedzieć o polityce Fergiego, ale nie to, że nie inwestuje w młodych. Jak trzeba to wywala i 10 mln na Smallinga czy 16 na Jones'a. Ale wg. Ciebie ten ostatni jest niepotrzebny, no nie bardzo widzę tutaj pole do dyskusji.
Od momentu kupienie Roo w 2004, nie widziałem żebyśmy dokonali takiego na prawdę mega transferu i sprowadzili jakąś gwiazdę
Chociaż po trochu już rozumiem. Wcześniej utyskiwałeś na temat tego, że Barca i Real rzekomo jakieś młode talenty z Brazylii czy Argentyny ściąga, a my nie i to jest taki nasz olbrzymi błąd. Pomijając, że to bzdura. To widzę tutaj utyskiwanie do tego, że nie wydajemy fury pieniędzy na graczy jak np. Real i przez to jesteśmy mniej medialni czyli wg. Ciebie gorsi. No bo Real wydał 80 na CR7, 60 na Kakę i tylko w ten sposób można budować klub :roll: Dziecinne podejście.
Od momentu kupienie Roo w 2004, nie widziałem żebyśmy dokonali takiego na prawdę mega transferu i sprowadzili jakąś gwiazdę.
Vidic za 7 mln funtów, to nie jest mega transfer? 7 mln za gościa który stał się po pół roku jednym z najlepszych obrońców w kraju i na świecie, który stworzył najlepszy duet w Europie z Rio i doprowadził nas do Pucharu Europy to wg. Ciebie nie mega transfer?
Zresztą tak można wymieniać świetny graczy, którzy do nas przyszli po transferze Roo, Evra, Carrick, Nani, Tevez, Valencia, Hernandez czy choćby Berbatov mega transfer, za mega kasę, za gwiazdę ligi. Doprawdy nie wiem gdzie Ty się uchowałeś przez te 8 lat jeśli twierdzisz, że od czasów Roo, nie sprowadzliśmy żadnej gwiazdy.

Ale zostawmy już to, bo jak pisałem Twojej logiki ogarnąć nie potrafię. Odniosę się jeszcze do jednego.
bo trzeba się zgodzić z tym, iż to nie my jesteśmy tacy świetni, tylko inni bardziej się od nas mylą i dlatego mamy 1 miejsce w tabeli (jeszcze).
Bzdura. I tutaj niech przemówią fakty. Ostatnie 7 sezonów Premiership.

04/05 na trzy kolejki przed końcem lider Chelsea miała 88 pkt, vice lider Arsenal United 73. Na koniec sezonu Mistrz Chelsea 95 pkt., Arsenal 83 pkt, United 77
05/06 na trzy kolejki przed końcem lider Chelsea miała 88 pkt, United 79. Na koniec sezonu Chelsea 93 pkt, United 83 pkt.
06/07 na trzy kolejki przed końcem lider United miało 85 pkt, Chelsea 80. Na koniec sezonu United 89 pkt, Chelsea 83 pkt.
07/08 na trzy kolejki przed końcem lider United miało 81 pkt, Chelsea 78. Na koniec sezonu United 87 pkt, Chelsea 85 pkt
08/09 na trzy kolejki przed końcem lider United miało 83 pkt, Liverpool 80. Na koniec sezonu United 90 pkt, Liverpool 86 pkt.
09/10 na trzy kolejki przed końcem lider Chelsea miała 77 pkt, United 76 pkt. Na koniec sezonu Chelsea 86 pkt, United 85 pkt.
10/11 na trzy kolejki przed końcem lider United 73 pkt, Chelsea 70 pkt. Na koniec sezonu United 80 pkt., Chelsea 71 pkt.
11/12 na trzy kolejki przed końcem lider United 83 pkt, Man City 80 pkt. Na koniec sezonu w najlepszym przypadku United będzie musiał zrobić 90 pkt(remis na Etihad i dwa zwycięstwa)

Czyli krótko mówiąc, żeby zdobyć majstra będziemy musieli powtórzyć swój najlepszy wynik z ostatnich lat z sezoni 08/09 czyli zdobyć 90 pkt. Tyle samo pkt. zdobył np. Arsenal w sezonie 03/04 gdy był niepokonany w lidze. W 20 letniej historii Premier League tylko dwa razy zdobyliśmy więcej niż 90 pkt, w sezonie 99/00 91 pkt i 93/94 92 pkt tyle tylko, że wówczas liga liczyła 22 zespoły. Ale i tak w sezonach 92/93 czy 94/95 gdzie liga liczyła 22 ani United ani Blackburn(wówczas mistrzowie) nie zdobyli tych 90 pkt.

W historii Premier League liczbę 90 pkt. prócz tych dwóch przypadków, które wymieniłem przez United, przekroczył Mou ze swoją Chelsea co widać powyżej. Nie rozpisując się więcej te liczby jasno wykazują, że jak na razie na tym etapie rozgrywek mamy jeden z najlepszych wyników w naszej historii PL, i żeby zdobyć majstra będziemy musieli osiągnać jeden z najlepszych wyników Premier League. Czyli trzeba wspiąć się na wyżyny umiejętności i prezentować przez cały sezon niesamowity poziom, żeby taki wynik osiągnąć.

Taka gadka, że jesteśmy silni słabością przeciwników może i była adekwatna rok temu, bo wówczas osiągnęliśmy rzeczywiście niski wynik jak na standardy Premier League 80 pkt. W tym sezonie musimy się ścigać z piekielnie mocnym przeciwnikiem i żeby go pokonać, trzeba zrobić świetny wynik. Nawet jak przegramy ten wyścig to nie będzie można mówić, że zagraliśmy kiepski sezon w lidze. Obraz zaciemnia ten fatalny występ w Europejskich Pucharach, w lidze prezentujemy się wybornie gdyby nie ten wczorajszy frajerski remis to szlibyśmy na rekord punktowy w historii naszych występów w Premier League.

Wróć do „Anglia”