W Nantes gram praktycznie juniorskim składem (małe finanse + nieziemska szkółka). Gdyby ktoś zdecydował się na grę prawie samymi młodzikiami to poniższa statystyka może skutecznie odstraszyć:
- w 38 meczach straciłem 41 bramek, z czego 25 (!!) w ostatnim kwadransie gry
- aż 4-krotnie prowadząc 2:0 (najczęściej kontrolując mecz) remisowałem 2:2, 2-krotnie przegrałem 2:3, 2-krotnie rywale wyrównywali na 2:2 ale potem wygrywałem po 3:2. Czyli 8 razy roztrwaniałem 2-bramkowe prowadzenie.
- mój 16 letni lewy obrońca sprokurował 3 rzuty karne i strzelił 4 samobóje - a sezon skończył z niezłą notą 7.13
Mam zaj***sty zespół, który w Pucharze UEFA odprawił Juventus i Chelsea, ale potrafiący wszystko spieprzyć. Drużyna złożona z praktycznie samych młodziaków to bomba zegarowa.



