Gram właśnie MŚ2030 w Italii i rzuca mi się w oczy ewolucja futbolu. Bo o ile grupa z Angolą, Estonią i Nową Zelandią można uznać ze względnie normalną, to już moj rywal w 1/8 - Gwatlemala, budzi zdziwienie.
Grze nie brakuje bugów i oto kiedy przyszedł przed mistrzostwami czas na wybranie szerokiej, 30-osobowej kadry, nie wiedzieć czemu nie mogłem nikogo powołać (pisało że termin zgłaszania składu minął - nigdy nie było z tym problemu) i na MŚ pojechałem 22 osobowym składem z zaledwie jednym prawym i jednym lewym obrońcą (utalentowanym 20 latkiem z mojego Nantes - poza kadrą zostali 30 letni Jaubert z Realu Madryt i 23 letni kapitan Manchesteru City Pigayre), ale poza tym na całe szczęście wszyscy najlepsi byli wcześniej w kadrze.
Dobrze że ostatniego sparingu przed ogłoszeniem kadry nie grałem w rezerwowym składzie (co czesto robie), bo musiałbym z tymi graczami walczyć o prymat w mistrzostwach.



