Żebyśmy się dobrze rozumieli. Barcelona zagrała słabo jak na siebie, ale nei mogą się wstydzić swojej postawy. Zagrali (wg statystyk) niezły mecz, zdominowali Chelsea, obili słupek i poprzeczkę, strzelili gola, jednakże nie został on uznany. Nie udało się awansować, ale moim zdaniem kibice Barcy powinni być zadowoleni ze swoich pupili, zabrakło po prostu trochę szczęścia. A Real? Wedle statystyk to powinien być remis, a nie zwycięstwo Realu.Kamil232 pisze:Nie zgodziłbym się, że Barcelona wczoraj zagrała dobry mecz i zrobili wszystko by awansować(jak na swoje standardy rzecz jasna). Po karnym w 51 minucie, poza słupkiem(strzał z dystansu, a nie wypracowana okazja przez zespoł) nie mieli ŻADNEJ setki z przeciwnikiem który grał w 10. W ogóle w całym meczu prócz goli jakoś nie było czystych sytuacji tyle ile choćby na SB.
Dla mnie zagrali dużo gorzej niż to co potrafią grać. Brakowało przyspieszenia pod koniec akcji, klepali to piłkę klepali i nie wiele z tego wynikało. Messi czy Iniesta w tym najważniejszym momencie nie przyspieszyli i tak to się skończyło. Owszem Chelsea miała sporo szcześćia, ale temu szczęsciu pomogli. Barca w swojej najwyższej formie mimo tego austobusa i tak by znalazła drogę do bramki jeszcze z 2 razy. A widać, że cała trójką która ciągnęła ten zespół Xavi, Iniesta czy Messi nie była w swojej najwyższej formie i tu bym szukał głównej przyczyny porażki.
I w słabej formacji defensywnej jak się przeciwnikowo który gra w 10 daje strzelić dwa gole, to do nikogo innego pretensji mieć nie można.


