Bez obawMorrow pisze:O fuck ale się rozpisałem. I kto to teraz przeczyta?
Ja też jestem pod wrażeniem Monachijczyków, po odpadnięciu Milanu to z nimi najbardziej sympatyzowałem i będę im kibicować w finale.Pierwszy poważny sprawdzian w tej edycji dla Bayernu i wzorowo się spisali w tej rywalizacji.U siebie zwycięstwo, a wczoraj równie dobry mecz w Madrycie.Dość często oglądam teraz Real bo C+ puszcza puszcza na okrągło Blancos i Barcelonę i jestem przyzwyczajony, że przyjeżdżają tam obsrani rywali, którzy prędzej czy później pękną i zbiorą ze cztery czy pięć.Wydawało się, że Bayern podzieli los jakiś Sociedatów czy Santanderów, ale oni zaczęli dominować i strzelili bramkę.Można powiedzieć, że strzelili tylko jedną bo sytuacji mieli znacznie więcej.Gomez spierdolił co miał spierdolić, ale mnie się podobał bo walczył o piłkę z Pepe i często udawało mu się wygrywać, ponadto w defensywie był bardzo przydatny.Ribery lepszy od Robbena, który czasem za dużo kombinował, defensywa Bayernu również na wysokim poziomie, wreszcie widziałem Lahma na swoim poziomie [ od pewnego czasu grał słabo ], do którego przyzwyczaił.Ale najbardziej chciałem powiedzieć o dwóch młodych graczach Bayernu - Kroos i Alaba - podczas meczu się zastanawiałem co tkwi w tym niemieckim przygotowaniu piłkarza, że gracze w takim wieku potrafią grać na takim poziomie.Alaba robi karnego, żeby dwie minuty później zagrać świetną asystę do Arjena.Kroos w środku pola pewnie, silnie i bez jakiegokolwiek kompleksu patrząc na tuzy jakie grają w Realu.To mi najbardziej zaimponowało - gotowy produkt [ przepraszam za określenie ] do gry na najlepszym poziomie - dbanie o wszystkie aspekty, nie tylko te piłkarskie, ale i te mentalne.Coś niesamowitego.
Szkoda, że w finale oby dwie ekipy osłabione, ale i tak dobry mecz się zapowiada.Będę liczyć na Bayern i im kibicować.



