Nie neguję. Każdy lubi co lubi.Ebi pisze:Zamiast tego 94 milionowego Ronaldo wolę swojego Alabę, Mullera czy Bastiana.
Nie sądzisz, że z tym postem pojechałeś trochęEbi pisze:Obalamy pierwsze pierdolenie: Akcje zatrzymywane na 16 metrze.
Pudło Robbena w 7 minucie, strzał Gomeza zza pola karnego wypluty przez Ikera, strzał Gomeza z linii pola karnego strzelony w środek, główka Gomeza i centymetry od słupka, Gomez na piątym metrze w okolicach 85 minuty ma piłkę na awans, ale nie wiedzieć czemu przyjmuje zamiast lutować. 1-0 dla mnie.
Obalamy drugie pierdolenie: Gol w pierwszym meczu padł padł w 93 minucie.
Padł w 89 to po pierwsze, a po drugie co to za różnica? Gol z 20 minuty jest bardziej wartościowy od tego w końcówce? Mecz trwa 90 minut i gra się do końca (o boże, co ja za triuzmy musze pisac i w dodatku znowu się powtarzam, ale co zrobić?) 1:1 nie było - było 2:1 a gola padł wtedy kiedy padł. O matko, na co ja teraz odpisuję. To jakaś ujma zdobyć gola w końcówce?2-0 dla mnie
Obalamy trzecie pierdolenie: Męczymy się ze słabym Realem.
Tutaj za komentarz wystarczy tylko![]()
![]()
![]()
![]()
Real po triumfach w LL, biciu rekordów nagle po wczorajszej porażce stał się słaby. No nie mogę.
![]()
![]()
![]()
![]()
3-0 dla mnie
Obalamy czwarte pierdolenie: Umiejętne rotowanie składem.
Najwyraźniej Real robi to gorzej jak Bayern, bo FCB ma dwa finały w tym roku i majster przegrany niewielką różnicą, za to własnie Królewscy najwięcej gadają o zmęczeniu po GD![]()
4-0 dla mnie
Obalamy piąte pierdolenie: Dostajemy baty od Lewandowskiego.
Piszesz o hipokryzji, a jednocześnie wyśmiewaz moje stwierdzenia o Realu na kolanach. [k****] czy ja mam wkleić tu zdjęcia klęczącego Mou i leżących grajów Realu? Odpowiedz mi czy widziałeś to? Zabraniasz używania tej formułki, bo był awans po karnych. No ok. To czemu piszesz o batach skoro wynik brzmiał tylko 1-0 po zmarnowanym karnym i kilku świetnych sytuacjach? To tez był mecz stykowy. Ktoś tu pisze o hipokryzji. 5-0 dla mnie
Obalamy szóste pierdolenie: Klątwa 1/2 finału
Na razie to sobie na to zapracujcie i pogońcie jakieś kozackie ekipy jak wspomniane przeze mnie Manchestery, Milany, Bayerny czy inne nawet Arsenale. Nie ma to jak wejść do 1/2 po jebnięciu CSKA i Apoelem, z którymi polskie ekipy grały w miarę wyrównane mecze. Wczoraj przyszedł test i skończyło się hokejowym zamkiem. 6:0 dla mnie.
Zakończymy temat. I powtarzam, żadnego gwałtu Bayernu wczoraj nie było. Od razu mówię, że nie wiem jak piłkarze Bayernu świętowali awans do finału



