Panowie, ani Bayern, ani Real nie byli w swojej topowej formie. Jednakże nawet gdyby oba zespoły reprezentowałyby ją w czasie dwumeczu to i tak dalej jego wynik byłby sprawą otwartą, a półfinał nie miał faworyta, bo klasa klubów i ich możliwości sa na tyle zbliżone, że decydowałyby detale. Takim detalem mogłoby wtedy również być spotkanie z Barceloną w weekend. Ale nie ma co gdybać, bo do pewnych wniosków się nigdy nie dojdzie.
A co do milionowych transferów Realu. Nie wiem, czy jest sens je wypominać, zważywszy, że I Bayern na piłkarzach nie oszczędza. To samo mogą pisać np. kibice BVB w stosunku do Robbena, który za czapkę gruszek nie przyszedł.



