Ja wklejałem. Aż sprawdziłem specjalnie. I napisałem daty rozpoczęcia sezonu, żeby można było porównać.Ktoś tutaj wklejał liczbę spotkań, które rozegrali chyba o dwa więcej.
Nie moja wina, że mając 10 pkt przewagi nagle zrobili z tego 4. My swój słabszy okres przypłaciliśmy majsterm. Oni na szczęście nie, bo trzymałem za nich kciuki w La Lidze. Tzn, głównie za Ozila i Khedirę, ale grają w Realu, więc można mówić, że za Real.Real jak wy graliście z BVB nie pił soczku i nie odpoczywał, grająć na luzie bez presji, tylko wypruwał żyły w walce o Majstra niezależnie z kim
Wyjaśniłem powyżej dlaczego tak zrobiłem.No, ale cóż to, ze pominąłeś ten fakt i wplątałeś w to lekka manipulacje to tylko świadczy o tym, ze zdajesz sobie doskonale sprawę, że to GD między waszym dwumeczem było waznym czynnikiem decydującym o formie Realu
Najprostszym komentarzem będzie zadanie tego samego pytania w drugą stronę. Wolverhampton, Blackburn i Liverpool też się cały sezon skupiąją na lidze. Dlaczego, wiec Ci pierwsi dwaj walczą o utrzymanie (Wilki już spadły, wiem), a Liverpool nie walczy o mistrza? Pytanie moje jak i Twoje jest bez sensu, bo obaj znamy odpowiedź.Skomentuj chętnie posłucham co masz do powiedzenia.
Nasza. Dlatego mówiłem, że źle, że gramy jednym skladem przez cały czas, bo też widać po nas zmęczenie. I to jest wyłącznie nasza wina.To sorry Batory kogo to wina, ze macie ogorków na ławce?
Jak United w tym sezonie? Chyba w przyszłym sezonie weźmiemy przykład z United z tego sezonu. Żartuję oczywiście, taka mała napinka dla jajLitości, to podpadajcie z reszty jak wam to tak przeszkadza
Myślę, że to w końcu dotarło do niektórych ludzi w klubie. Szkoda, że potrzeba było na to dwóch sezonów mistrzowskich Dortmundu, ale lepiej późno niż wcale.Albo będąc wielkim klubem zacznijcie w końcu budować lepiej kadrę.
Właśnie tutaj się sporo zmieniło. No może nie sporo, ale jednak jest zmiana. Właśnie nie każdego możemy wyciągnąć. Zmieniło się to z powodu zmiany myślenia w innych klubach Bl. Teraz nie chodzi tylko o to, żeby piłkarza wypromować jak jest młody i sprzedać do Bayernu na furmankę pieniędzy. Młodzi zostają w swoich klubach, albo, ewentualnie, wyjeżdżają za granicę. To jest temat na dłuższą wypowiedź, dlatego obecnie nie będę tego rozwijał.W Niemczech mają taka przewagę finansową, mogąc sobie wyciągnać z ligi z przeciwników z którymi się walczy o majstra KAŻDEGO zawodnika, mogąc sobie zbudować kadrę o jaką inni mogą pomarzyć, przegrać tyle razy tą ligę w ostatnich latach jest po prostu kompromitacją. A tłumaczenie się, że jakiś tam inny zespół gra tylko na jednym froncie a my na trzech i dlatego przegrywam tylko tą kompromitacje powiększa.
Nikt nie mówił, że byliśmy lepsi od BVB w tym sezonie. Mówimy, że nie jesteśmy gorsi, ba, jesteśmy lepsi kadrowo. No, ale to nie zawsze gra rolę pierwszorzędną. Dortmund ciułał punkty po słabej grze, kiedy myśli je w głupi sposób tracili. To oznacza, że byliśmy słabsi. Ale pisanie o tym, że dostaliśmy wpierdol od Dortmundu czy coś takiego to raczej nie na miejscu. Okazaliśmy sie gorsi i tyle.
Rozumiem, że według Ciebie, przewaga Bayernu, zarówno finansowa i sportowa, oznacza, że co roku Bayern ma mieć mistrzostwo Niemiec? Nawet jeżeli druga drużyna gra sezon życia (Stuttgart, Brema), a my gorzej (chyba możemy grać gorzej czasami niż wykazujemy to potencjałem) to i tak mistrz ma trafić do Monachium?
I dalej zapytam czy wiesz dlaczego Bayernu się tak bardzo w Bundeslidze nie lubi?
Mirek, z Mainz grał pierwszy skład. Załamany pierwszy skład, bo już wszyscy znaliśmy wynik BVB.


