Re: Bayern München - Real Madrid

Awatar użytkownika
Akarin
Bundesliga ToNi Liga
Posty: 4539
Rejestracja: 16 paź 2005, 11:59
Reputacja: 45
Lokalizacja: Bolesławiec

Re: Bayern München - Real Madrid

Post autor: Akarin » 27 kwie 2012, 11:11

ha, ja gwałtu nie widziałem, ale wmawianie sobie tego, że jednak był, jest całkiem dobre dla poczucia własnej wartości po przegranej po raz kolejny lidze z teoretycznie dużo słabszym Dortmundem. Ja to rozumiem. "Jednak nie jesteśmy lamami, jesteśmy bardziej zajebiści niż myślałem"
Jedynie Ebi mówił o gwałcie. Żaden inny kibic Bayernu nie napisał czegoś takiego. Ja tą tezę o gwałcie neguję od początku. Nie wiem jak na to wpadłeś, że coś takiego sobie ktoś może wmawiać, ale powiem, że interesujące. Nieprawdziwe raczej, bo w sumie może się to jednak tyczyć raczej niedzielnych kibiców, a nie tych poważniejszych.
Śmieszy mnie też trochę narzekanie, że jak to z tego Realu mogli zrobić jakąś europejska potęgę. Przecież to niepojęte, bo w ostatnich iluś tam latach nie mogli przejść 1/8. Głupi dziennikarscy nie znający się abderyci. Nie ma absolutnie żadnego znaczenia, że obecnego składu do tego z tamtych sezonów kompletnie nie da się porównać, bo w całej kadrze zostało od tamtych czasów raptem kilka nazwisk. Poza tym Real nie miał wpływu na to, że akurat nie było mu dane zagrać z Arsenalem, czy Manchesterem. Też chętnie bym taki mecz obejrzał.
Oczywiście, że nie ma co porównywać. Jednak 3 sezony temu graliście też z Ronaldo, Kaką, Benzemą, Igłą itd i odpadliście w 1/8 z Lyonem. Można narzekać na to, że ktoś mówi o dominacji na przestrzeli kilku lat (wielu dziennikarzy), a sami ograniczają się w udowodnieniu tego zbioru dwóch sezonów. No to jak, może do jednego się ograniczmy, to wtedy Bayern będzie zajebisty a Chelsea to już w ogóle. Przecież to bzdury. Balonik był pompowany nawet po zwycięstwach nad Apoelem. Gdzie w perspektywie jednego sezonu, nie uwzględniając nic innego niż LM, można wysnuć tezę, że zespół z Nikozji jest lepszy od United. To jest to sztuczne dopasowywanie zbioru, tak aby wyszło na moje. I wielu dziennikarzy tak właśnie robi.
Mimo wszystko mam ogromne wrażenie, że największy balonik o nazwie Real to napompowali sobie kibice Bayernu i to dopiero po dwumeczu, żeby móc się czuć jeszcze zajebistszym.
Ty chyba nie słyszałeś kibiców własnego klubu. Nawet cru stwierdził, że Bayern nie zasłużył na poważne traktowanie jako przeciwnik dla Realu, ze względu na słabą grę na wyjazdach. To było zaraz po meczu z Basel. I fakt, że wtedy dopiero jakoś obudziliśmy się po fatalnym początku rundy, gdzie przegraliśmy mistrza swoim własnym frajerstwem, bo jak sobie przypomnę mecz z takim HSV, gdzie zamiast wykorzystać jedną z 5 setek to my traciliśmy bramkę z dupy i nie strzelaliśmy kolejnych setek. No i sędzia nam ukradł prawidłową bramkę :P Ale to tak w ramach małej dygresji.
Każdy może sobie pisać co chce, ale w Bundeslidze nie tylko jest mniej zespołów, ale także w bardzo znacznej części zespoły słabsze od tych hiszpańskich. Śmianie się, że Real grał z jakąś Malagą (ktoś tak napisał) jest niepoważne. Malaga ma w składzie takich piłkarzy jak Joaquin, Cazorla, Baptista, Rondon, Van Nistelrooy, Mathijsen, Demichelis, Toulalan... i kilku innych bardzo dobrych, lecz trochę mniej znanych zawodników
Ja napisałem, że Real grał z jakimś klubem w tym samym czasie co Bayern, a nie, że z "jakąś tam Malagą". Chyba źle odebrałeś. Malaga to niech najpierw zapłaci raty za tego Mathijsena, bo HSV chce iść już do sądu z tym. Rondon...to będzie ciekawy gracz. No, ale to nie czas na rozkminianie wielkości bądź jej braku Malagi.
W Bl jest mniej zespołów, ale, jak już mówiłem, obecnie trwa dyskusja nad powiększeniem jej do 20 zespołów. Kasy z transmisji też wpadnie o połowę więcej już od sezonu 2013/14, więc będzie jeszcze lepiej. Choć taka Kolonia np, to ze względu na swój burdel organizacyjny, kłótnie w zarządach itd nigdy nie wskoczy do czołówki tabeli, a mogliby jakby przestali zachowywać sie jak małe dzieci.
Chyba nikt przy zdrowych zmysłach nie będzie się upierał, że BVB nawet przy swojej dobrej regularności to rywal porównywalny do Barcelony.
Oczywiście, że nie. Nikt nawet nie śmie BVB porównywać do Realu czy innego zespołu z topu.

Tylerdurden, oczywiście, że chodziło o pomowanie balonika przez kibiców, dziennikarzy. Z klubu Real Madryt nie dochodziły takie głosy. I ja to nie raz podkreślałem, że jestem zachwycony zachowaniem Mourinho i generalnie zachowaniem klubu z Madrytu jeżeli chodzi o szacunek. I nikt tego tutaj nie neguje. Bardzo to cieszy i naprawdę można być dumnym, że oba kluby w tej kwestii zachowały się po sportowemu i na odpowiednim poziomie.

Wróć do „Puchary Europejskie”