No rzecz jasna mówił o tym również Mou, że to jego wina, że nie mieli takiej przewagi by móc dać zawodnikom odpocząc między tymi dwumeczami. Ale to nie wiele zmienia jednak co do tego, że stało się tak a nie inaczej i miało to wpływ na wynik rywalizajcji.Nie moja wina, że mając 10 pkt przewagi nagle zrobili z tego 4. My swój słabszy okres przypłaciliśmy majsterm. Oni na szczęście nie, bo trzymałem za nich kciuki w La Lidze. Tzn, głównie za Ozila i Khedirę, ale grają w Realu, więc można mówić, że za Real.
Jeśli się zmieniło to w ostatnich 2? latach. I kogo nie możecie wyciągnąć Hummelsa? A ja piszę o całej dekadzie, gdzie sorry ale przegraliście majstra zbyt duzo razy.Właśnie tutaj się sporo zmieniło. No może nie sporo, ale jednak jest zmiana. Właśnie nie każdego możemy wyciągnąć. Zmieniło się to z powodu zmiany myślenia w innych klubach Bl. Teraz nie chodzi tylko o to, żeby piłkarza wypromować jak jest młody i sprzedać do Bayernu na furmankę pieniędzy. Młodzi zostają w swoich klubach, albo, ewentualnie, wyjeżdżają za granicę. To jest temat na dłuższą wypowiedź, dlatego obecnie nie będę tego rozwijał.
Owszem macie większy potencjał piłkarski, ale cóż nie zawsze Ci co go mają to wygrywają. Gdyby tak było to nie byłoby po co wychodzić na boisku tylko przed sezonem patrząc na kadry rozdawać majstra. Także to, że wasi zawodnicy nie grali tego co potrafia to już wasz problem, a to, że inni grali być może nawet ponad stan swoich możliwości to ich zasługa. Więc po prostu przegraliście majstra bo w przekroju całego sezonu byliscie słabsi od Dortmundu. Bodaj Shearer mówił, że w lidze zawsze wygrywa najlepszy to nie dwumecz gdzie decydują detale, to 38 spotkań rozgrywanych przez 9 miechów tutaj nie ma przypadku.Nikt nie mówił, że byliśmy lepsi od BVB w tym sezonie. Mówimy, że nie jesteśmy gorsi, ba, jesteśmy lepsi kadrowo
W sumie nie wiem po co pisałem to wyżej, bo sam zaraz napisałeś, że byliście gorsi także spoko. A co do wpierdolu, to cóż gdyby przyrównać to do napinki Ebiego to jednak bardziej te jego słowa o gwałtach i kolanach pasują do waszej rywalizacji z Dortumndem niż do tego starcia Realu z Bayernem. Nie wygraliście z nimi bodaj 4 czy 5 ostatnich meczów ligowych, dwa razy dostaliście od nich u siebie, dwa razy przegrany majster. To jednak bardziej pasuje do słowa gwałt.Ale pisanie o tym, że dostaliśmy wpierdol od Dortmundu czy coś takiego to raczej nie na miejscu. Okazaliśmy sie gorsi i tyle.
Powiem tak. Na dekadę powinniście wygrać z 8 razy, no może w niesprzyjających okolicznościach 7. A w tej chwili patrząc 10 lat w tył jest pół na pół, słaby wynik biorąc pod uwagę te czynniki o których piszę i specyfikę ligi.Rozumiem, że według Ciebie, przewaga Bayernu, zarówno finansowa i sportowa, oznacza, że co roku Bayern ma mieć mistrzostwo Niemiec? Nawet jeżeli druga drużyna gra sezon życia (Stuttgart, Brema), a my gorzej (chyba możemy grać gorzej czasami niż wykazujemy to potencjałem) to i tak mistrz ma trafić do Monachium?
No na pewno z tego powodu o którym mówię, czyli to, ze sobie z głównych rywali wyciągacie najlepszych zawodników, sami się wzmacnianie ich osłabiacie to trudno w takiej sytuacji rywalizować.I dalej zapytam czy wiesz dlaczego Bayernu się tak bardzo w Bundeslidze nie lubi?
Tutaj pełna zgoda i sam parę razy dyskutowałem z fanami Realu, którzy mówili, ze ich zespół by rozwalił każdą inna ligę z palcem w dupie uznajać to za głupotę. W porównaniu np. do United to w ostatnich latach w Europie wypadają blado.Nikt nie neguje, że Real rozgrywał świetny sezon w lidze. W Lm jechali ogórków, spoko, ale również dobrze grali. Denerwuje tylko inny fakt, czyli, że nagle zaczęto mówić o dominacji Realu w Europie, no i oczywiście o dominacji Barcy, ale tutaj nie ma co dyskutować, bo to prawda. Ale Real? Już pisałem w jednym z poprzednich postów, dlaczego cieżko uważać, że Real dominuje w Europie obok Barcelony w ostatnich latach. Barcelona jak najbardziej, ale Real już nie. Dlaczego tak to denerwuje itp, to napisałem w innym poście.
Generalnie dyskusja zacząła sie od napinki Ebiego i jak czytam nie podpisujesz się pod jego słowami. Pokonaliście Real i chwała wam za to, ale niech sodówka za bardzo nie uderza do głowy. Raz nad wozem raz pod. Ten dwumecz mógł się skończyć całkiem inaczej i wcale to nie byłoby niesprawidliwie czy nie zasłuzone. Dwa świetne godne siebie zespoły stworzyły świetne widowiska i nie ma co się spinać nad wygraną. Po częsci rozumiem Ebiego, bo propaganda medialna może nieźle wkurzyć, a ta była prawiona, że już na bank będzie GD i że Bayern jest bez szans, wiec on teraz swoimi postami pokazuje wała tej propagandzie. Niemnniej jednak po pierwsze Real jak klub, trener czy zawodnicy od poczatku z niezwykłym szacunkiem podeszli do Bayernu i zdawali sobie sprawę jaki to będzie cieżki mecz, więc jak sam pisałeś nie ma im co zarzucić. A po drugie to tutaj na forum poza nielicznymi wyjątkami nikt z fanów Realu również raczej nie lekceważył Bayernu i nie pisał izi awans z jakmiś niemczuchami. Także napinka na tym forum w stronę fanów Realu niepotrzebna i nie dziwię się, że wywołuje reakcje ze strony fanów Królewskich.



