Nawet Berlusconi nie jest tak oderwany od rzeczywistości.
By Guardiola był w stanie w Milanie coś osiągnąć, to Berlu musiałby rzucić nawet nie 100, ale 200-300 milionów euro do klubowej kasy i ściągnąć mu z 10 piłkarzy o zupełnie innej charakterystyce niż ci, których mamy w składzie. A później dać mu sezon czasu, w którym bylibyśmy pośmiewiskiem jak Roma, a to wszystko dla projektu, który ma niewielkie szanse powodzenia.
Zatrudnienie Guardioli w Milanie byłoby gorsze w skutkach dla nas niż Gasperini w Interze.



