Co tu taka cisza?
Wczoraj zaczęły się PO i z miejsca jeden z głównych faworytów do tytułu spadł w hierarchii. Wielka tragedia Derricka i Bulls. To byli moi faworyci i liczyłem, że w tym sezonie będą w stanie nawiązać do sukcesów Jordana i spółki zdobywając mistrzostwo. Niestety, najprawdopodobniej nie tym razem. Rose przez cały sezon zmagał się z urazami większymi i mniejszymi ale liczyłem, że na PO będzie gotowy a tu nie dość, że wypadł do końca sezonu to jeszcze nie poleci do Londynu. Auć. Duża strata dla wszystkich fanów nie tylko Byków ale i koszykówki.
Miami zdemolowało Knicksów w pierwszym meczu. Już przed PO Żary były jednymi z pewniaków do tytułu, teraz kiedy jeden z najpoważniejszych konkurentów stracił swojego lidera ich droga do finału wydaje się być naprawdę prosta bo na Wschodzie nie widać w tej chwili drużyny, która mogłaby stawić im czoło.
W pierwszym meczu chyba najciekawszej pary pierwszej rundy Oklahoma wygrała punktem z broniącymi tytułu Mavericks dzięki game winnerowi Durantuli. Dallas oczywiście jest cieniem tych Mavs, którzy sięgnęli w zeszłym roku po tytuł ale spodziewam się, że ta para dostarczy nam jeszcze dużo radości i emocji.
Indiana niespodziewanie dała się po frajersku wydymać u siebie grając przeciw Orlando ale dla mnie mimo straty przewagi parkietu Pacers nadal są faworytami tej serii. Bez Howarda Magic nie będą mieli czego szukać w PO.



