Pobawie sie w Bieniasa, i pogratuluje City mistrzostwa, bo watpie zeby dali dupy do konca sezonu. Mam nadzieje, ze wypierdola dyscyplinarnie niektorych patalachow, bo widzac koreanczyka w dzisiejszym spotkaniu mialem ochote podciac sobie zyly...
edit.
A ten pajac Maradona sie cieszy, jakby sciagnal calkiem duza kreske w przerwie. Ciesz sie ciesz, frajerze.



