Zwróć uwagę kto dyskutuje. Wy jesteście z Anglii, u was Boże Narodzenie chcą nazywać Świętem Światła w imię poprawności politycznej, a Andy Gray jest zwalniany za seksistowskie wypowiedzi. Nic dziwnego, ze tyle dyskutujecie na temat zawodnika Liverpoolu, u nas w polskim zaścianku nie ma takich wysokich standardów moralnych, tylko zwykłe zezwierzęcenie. My nawet za bardzo nie wiemy kto to jest ten Suarez i po co się to tyle wałkuje. Winny albo niewinny i tyle.Morrow pisze: Z jednej strony oburzenie i dyskusja na kilkanaście stron za rasistowską odzywkę Suareza do Evry a z drugiej nazywanie mistrzostwem i czymś normalnym śpiewania o jebaniu żydowskich [ch**] i przyśpiewek odwołujących się do obozów zagłady. Masakra.
Obejrzyj ten film dokładnie, w nim nie chodzi o piosenkę, która jest tylko tłem. Utwór ten jest klasyką humoru kibicowskiego (na co wskazuje przeciągłe beknięcie! na początku i zmieniony głos głównego wokalisty), został on stworzony 10 czy 8 lat temu, kiedy internet zaczynał dopiero być masowy, był umieszczany we wszelkich możliwych tematach "zwała". Mam zwyrodniałe poczucie humoru i aż sam się usmiechnąłem kiedy usłyszałem go w nowej produkcji.



