Re: Juventus Turyn cz.2 (zbiorczy)

Awatar użytkownika
ozob
Legenda Futbolu
Legenda Futbolu
Posty: 25776
Rejestracja: 13 sie 2011, 23:58
Reputacja: 2153

Re: Juventus Turyn cz.2 (zbiorczy)

Post autor: ozob » 02 maja 2012, 22:40

Czułem w kosciach ten remis. Dalismy dupy na własne życzenie, bo nie wykorzystane sytacje sie mszcza i pija tu do Vidala, który mogł przynajmniej raz wykorzystac to co mu koledzy stworzyli. Po tym meczu moglismy znacznie sie przyblizyc do mistrzostwa, a tak wlalismy nadzieje w serca Milanu. Szkoda, ze pojedynczy blad jednego pilkarza zadecydował, bo Lecce gowno gralo i nie stwarzalo zagrozenia pod nasza bramka.

Z drugiej strony ten remis niesie za soba jeden pozytyw. Mianowicie na finiszu ligi na stajaco mistrzostwa sie nie wygra. To, że na poczatku mecz sie ulozyl po naszej mysli to nie znaczy, ze tak sie ma tez zakonczyc. Zimny prysznic dla graczy i w nastepnych dwoch meczach trzeba ostro zapierdalac.
Ostatnio zmieniony 02 maja 2012, 22:48 przez ozob, łącznie zmieniany 1 raz.

Wróć do „Włochy”