Wisła Kraków (zbiorczy)

Awatar użytkownika
petru
Administrator
Administrator
Posty: 11826
Rejestracja: 05 lis 2004, 22:37
Reputacja: 680
Kibicuję: Konstytucja
Lokalizacja: 4 lipca 1921, hotel Overlook/ ultima Thule

Post autor: petru » 14 maja 2005, 22:07

Początek był beznadziejny, ale na szczęscie się później rozkręcili :D.
Franek? Trudno, on przygotwuje się na Legię, by pyknąć 2 brameczki. Jedno tylko mnie denerowało. Czemu Liczka ciągle ładuje Ekwueme do pierwszego składu, Kwiek dla niego nie istnieje? Już sto razy bardziej wolałbym widzieć Olka w tym meczu. Szczególnie, że grałby przeciwko dawnym kolegom. Jak naszym idzie gra z byłym klubem? No widzieliśmy we Wronkach na przykładzie Zieńczuka i nie dawno Majdana z Pogonią. Mobilizują dwa razy bardziej niż na normalny mecz, a Kwiek w dodatku chciałby się pokazać. Nie mówie już o tym, że Ekwueme nie umie grać :roll:.
Boję się co będzie jak odejdzie Żuraw, bo Brożek za szybko uwierzył, że jest Mackiem. Zieńczuk dla mnie znów bohater meczu, ładna bramka i asysta, jeśli się nie mylę...
Widać było brak Sobola, ale o wynik byłem spokojny, widać, że im zależało i wygrana wisiała w powietrzu już po bramce Żurawia. Choć po straconej bramce adrenlinka podskoczyła. W końcu były do pobicia dwa rekordy. 37 niekonanych wogóle meczy Widzewa i 48 meczy u siebie Legii (mam nadzieję, że nie pomyliłem :wink:).
edyne na co można narzekać, to to, że mistrz się trochę odwlecze. Gdyby Legia pokonała albo choćby zremisowała z Groclinem, już by było wszystko jasne. A tak to do następnego meczu.

Kurcze zawsze chociałbym mieć takie zmartwienia 8).

Wróć do „Polska”