Kij z Nasrim, prócz zwycięstwa City nad Newcastle musimy jeszcze liczyć że potknie się Tottenham, lub że Bayern ogra Chelsea.
No i przede wszystkim że wygramy wyjazd z WBA - co w obecnej sytuacji wydaje się najmniej prawdopodobnym wydarzeniem z wszystkich powyższych.
Nawet nie jestem specjalnie wściekły - oczekiwać od tych patałachów miejsca w trójce to jak oczekiwać od dziecka z downem że prześcignie Bolta na 100m.
Co z Sagna?



