Re: Juventus Turyn cz.2 (zbiorczy)

Awatar użytkownika
Chlopaczek
Ten obcy
Posty: 13054
Rejestracja: 16 lip 2004, 13:00
Reputacja: 3335
Lokalizacja: Blizej ciebie niz myslisz

Re: Juventus Turyn cz.2 (zbiorczy)

Post autor: Chlopaczek » 06 maja 2012, 19:41

maciek_88 pisze:Mieliście 4 pkt przewagi (a nawet 7 gdy Juventus miał jeszcze mecz z Interem). Sami to spieprzyliście grając na pół gwizdka z Fiorentiną czy Catanią. Żeby ten błąd jeszcze był w ostatnich kolejkach, ale to było ponad 2 miesiące temu.
Co to za roznica czy ten blad byl w kwietniu czy lutym? Jeszcze dodajmy ze to byla dopiero 25 minuta wiec Milan mogl tych bramek nastrzelac potem jeszcze z 5. Ale tego nie zrobil wiec nie ma sprawy zgadza sie?
Moja druzyna roztrwonila przewage i byc moze przegrala scudetto. Na wlasne zyczenie to prawda co nie zmienia faktu ze sedzia ukradl bramke na 2:0 w najwazniejszym meczu sezonu w meczu z jedynym rywalem do mistrzostwa. Nie bedzie zadna przesada napisac ze sedzia wydatnie przeszkodzil w zdobyciu Milanowi 3 punktow i byc moze przewagi psychologicznej wynikajacej z tego co decyduje o kolejnosci w tabeli w przypadku rownej liczby punktow. O tym nie mozna zapomniec.
Nie dosc ze Rossoneri grali na 3 frontach trawieni kontuzjami to walczyli nie tylko z rywalami jak byc powinno ale czesto rowniez z sedziami glownie liniowymi i ich blednymi decyzjami. Mimo to wasza druzyna ktora nie przegrala w lidze spotkania ma tylko punkt przewagi i czolga sie po ten tytul (ale za to podobno w dobrym stylu) a niektorzy kibice maja czelnosc mowic ze gdyby Milan zdobyl scudetto to tak slabego mistrza dawno by nie bylo (teksty rekinho o wstydzie sa ponizej krytyki - dupa jestes a nie kibic Milanu). Jezeli Milan jest taki slaby to gdy wy zdobedziecie scudetto nawet nie wypada gratulowac tylko spuscic na to zaslone milczenia i czekac na start nowego sezonu coby jak najpredzej zapomniec o obecnym.
Ostatnio zmieniony 06 maja 2012, 19:43 przez Chlopaczek, łącznie zmieniany 1 raz.

Wróć do „Włochy”