Swoją drogą, jakoś wróciłem do Titan Quest - z resztą przed premierą Diablo III naszło mnie na wykańczanie hack & slashy jakich do tej pory nie przeszedłem... Tak padł wybór na Torchlighta - szalenie mnie odpycha infantylność tej gry, ale zmusiłem się i przeszedłem całą, później przyszedł czas na Legend Hand of God - strasznie fatalnie zbalansowana gra, ale przeszedłem, no i w końcu Titan Quest - dosłownie przed chwilą rozwaliłem głównego bossa - Tyfona : - ale się okazało, że to jeszcze nie koniec i będzie trzeba odwiedzić Hades, aby miejscowemu dokopać do dupy - No cóż... Praca herosa jest ciężka i pełna wyrzeczeń...
Cóż i tak pomimo, że posiadam Sacred i Sacred 2 - to ani jednej nie przeszedłem, Sacred jedynka zwyczajnie mnie odstraszył ilością zadań, tym nieliniowym Światem i wkurzającymi stworkami jaki rzucały na Ciebie jakieś siatki i nie dawały przejść, uniknąć walki się nie dało a zabijać w kółko te same moby jakie się respawnowały, to dość dobijająca perspektywa.
Został też Loki, jakiego mimo wszystko kiedyś przejdę.
Baldur's Gate nabyłem, ale chyba nie zdążę się w tą grę rozegrać przed premierą Diablo 3



