No tak kończy się pewna era wielkiego Milanu i wielkich sukcesów. Około 10 lat temu Berlusconi zrobił transfery, które pozwoliły na pasmo wielkich sukcesów.
Przejdźmy teraz do teraźniejszości. Wczoraj odbyło się spotkanie pomiędzy Berlusconim, Allegrim i Gallianim. Panowie ustalili, że są potrzebne wzmocnienia zwłaszcza w pomocy, ale wg kilku źródeł Milan nie dokona większych transferów jeżeli nie zostanie sprzedany Silva lub Boateng (ponoć Ibra jest nietykalny a Łysy ma być w kontakcie z działaczami klubów zainteresowanych Princem i Thiago). W takim wypadku możemy się spodziewać ciężkiego i długiego lata.
Najbardziej mnie denerwuje to, że zamiast sprzedać Pato i jak już Robinho to prawdopodobnie sprzedany zostanie Silva, bo Pato jest na innych zasadach w Milanie. Nie chce wracać do przeszłości, bo co było już się nie odstanie, ale decyzja Silvio o zatrzymaniu Pato i braku transferu Teveza mogła nas kosztować Scudetto. A kolejna taka głupia decyzja, czyli Pato>Silva może nas kosztować jeszcze więcej.
Fajny komentarz znalazłem co do zaistniałej sytuacji o sprzedawaniu Silvy aby kupić Balotelliego lub innego napastnika - Nie widzę sensu w budowaniu domu po zniszczeniu fundamentów.
Trudno wyrokować co będzie, ale z samym Silvio nie wrócimy do czołówki. Musi się stać coś takiego jak 10 lat temu - czyli do tej ekipy gdzie jest kilku doświadczonych już graczy stanowiących trzon drużyny trzeba sprowadzić młodych, zdolnych graczy. Nowy właściciel lub inwestor potrzebny od zaraz.
Ogbonna ponoć bardzo blisko Milanu. Jeżeli zarówno on i Acerbi do nas trafią to IMHO żegnamy się z Silva. A jeżeli Silva odejdzie to nie wierzę, że Zlatan pozostanie.



