Re: AC Milan (zbiorczy)(cz.2)

Wilmore
Laureat Złotej Piłki
Laureat Złotej Piłki
Posty: 8191
Rejestracja: 09 sty 2008, 0:42
Reputacja: 108
Lokalizacja: Niepołomice

Re: AC Milan (zbiorczy)(cz.2)

Post autor: Wilmore » 12 maja 2012, 19:03

Dawno nie czytałem tego topicu, więc nie wiem. Bardzo dawno?
W zeszłym roku.
Myślałem, że chociaż z racji tego, że notujecie bardzo duże straty (70 mln, tak?),
Ta strata jest mocno dyskusyjna - podają ją media, ale nie jestem co do niej przekonany. Pensje wzrosły o 20 milionów budżet transferowy to było 30 milionów (może trochę więcej), a klub, który rok temu przy mniejszych zyskach z LM i bez mistrzostwa wyszedł skromnie na plus teraz przy lepszych wynikach sportowych zanotował 70 milionów euro straty?
W sumie dobrze, że stara gwardia odchodzi, ale ktoś młody i utalentowany powinien już za nich grać od kilku dobrych lat, tak aby zmiana pokoleniowa przeszła z jak największymi korzyściami i bez strat w tytułach.
Sytuacja młodzieży to temat niepewny, jak pokazały ostatnie lata - wszystko tam się zmienia jak w kalejdoskopie. Parę miesięcy temu Verdi był uznawany we Włoszech za olbrzymi talent, miał niezłe wejście do Torino, ale zgasł. Chłopak był czołowym graczem rozgrywek primavery (no i najlepszy u nas oczywiście), a w Serie B nie gra wiele lepiej od Odu, który w primaverze był graczem solidnym i bardzo w cieniu Simone.
Na ten moment moim zdaniem ciekawe nazwiska są cztery:
1. Merkel - możliwe, że już w całości gracz Genoi, co byłoby olbrzymią stratą, bo facet ma potencjał do zostania liderem Milanu w pomocy na długie lata;
2. Strasser - co najmniej dobra runda w Lecce na palącej u nas pozycji defensywnego pomocnika, świetny zeszły sezon w primaverze, po czym w zimie złapał ciężką kontuzję, wrócił leczyć się do nas, ale w lecie pewnie też odejdzie, bo potrzebuje minut, zwłaszcza po urazie;
3. Calvano - uraz kolana na wiosnę, wrócił w sierpniu, uraz we wrześniu, wrócił w styczniu, uraz w lutym czy marcu, który go wyeliminował z gry do końca sezonu - tak się marnuje największy talent zdaniem kibiców (choć ja jestem sceptyczny), najlepszy w plebiscytach graczy primavery dwa lata z rzędu;
4. Comi - więcej bramek niż spotkań, ale w decydujących meczach nie robił różnicy. Niby ma wszystko, czego wymagać od napastnika na tym poziomie, wszyscy w nim widzą wielki talent, ale znów - jestem sceptyczny, moim zdaniem czeka go wiele pracy nad taktyką, by wejść do dorosłego futbolu, nie mówiąc o poziomie Milanu - ale może dostanie szansę pod okiem Ibry jako następca Maxiego, jeśli nie wykupimy Argentyńczyka. Tak czy owak, jego los rozstrzygnie się w czerwcu, zwłaszcza że jest obiektem współwłasności;

Parę "głośnych" nazwisk w sektorze jest jeszcze - Ely, Hottor, Carmona (ten z Barcelony), Piscitelli, Ferreira, Ganz, Valoti - ale nie widzę żadnego z nich mającego wkład w zespół w przyszłym sezonie. Podobno zwłaszcza Valoti jest olbrzymim talentem, ale co go widzę, to mnie nie przekonuje, choć jest z tej grupy najmłodszy, a i tak został już do pierwszej drużyny przesunięty.
Wokół tej drużyny powstały olbrzymie oczekiwania jakiś czas temu, Ely przychodził jako nowy Thiago Silva, Ferreira jako najlepszy junior z Porto (kapitan ich zespołu młodzieżowego), Hottor jako lepszy Boateng i tak dalej - a tymczasem od dwóch lat albo stoją w miejscu, albo się cofają. A contrario taki Innocenti, który dla mnie rok temu był zapchajdziurą, w tym sezonie był czołowym graczem zespołu.
Problem w tym, że po odejściu zeszłorocznej ekipy w tym roku odmłodzono zespół likwidując rocznik 94/95 i tworząc jeden z najmłodszych składów w całych Włoszech - dlatego ostatnio w tej kategorii łupie nas Inter, z którym przez ostatnie dwa lata regularnie wygrywaliśmy. Niby dostali się do najlepszej ósemki, ale nie widzę tam nikogo takiego, jak z ekipy Verdiego, Strassera i Merkela. Z drugiej strony - za Merkela w primaverze byli ciekawsi i lepiej grający piłkarze, a on sam często grzał ławę.
Jest strasznie dużo losowości w tym wszystkim, robi się szum wokół jednych, a rozwijają się drudzy (De Sciglio był tłem dla Ghiringhelliego, a gdzie jest teraz jeden, a gdzie drugi?). Brakuje tego, co jest we Francji - jak zobaczysz ekipę 14 latków, to z dużą dozą pewności możesz powiedzieć, że za 5 lat liderami będą ci sami gracze, najwyżej ktoś do nich dołączy. Moim zdaniem decyduje o tym nastawienie na taktykę we włoskiej lidze - nic nie dadzą większe umiejętności, jeśli chłopak nie zrobi przeskoku w głowie z futbolu juniorskiego na dorosły (wiele razy o tym w kontekście De Sciglio mówił Allegri).

Tak czy owak - gdzieś popełniono błędy. Mija końca trzeci rok pracy z juniorami, a wybił się tylko Merkel, dziecko poprzedniego systemu. Zanim zdołamy odchować nowych, to minie trochę czasu, ale nastawienie na sektor młodzieżowy polegało też na skupywaniu dużych talentów z innych ekip, a te u nas raczej gasną. Po zapowiedziach Gallianiego po odejściu Carletto oczekiwałem zupełnie innych rezultatów po tym okresie czasu.
El Shaarawy to żadna zasługa - ściągnięto gracza, który był najlepszym młodym w Serie B, gwiazdką młodzieżówek.
Co do juniorów to IMHO niespodzianką w przyszłym sezonie będzie De Sciglio,
Też tak myślę, a też trzeba pamiętać, że on zwykle grywał na lewej obronie (w primaverze był zresztą zapchajdziurą, jak pisałem, był mocno w cieniu o wiele lepszych De Vito i Ghiringhelliego). Nie wiem, czy przy ściągnięciu młodych na środek obrony nie byłoby dobrze oddać go gdzieś na ogranie, bo u nas może się zmarnować, Allegri będzie wolał Bonerę.
W zimie jego wypożyczenie zastopował Allegri właśnie razem z Tassottim.
Tyle że - popraw, jeśli się mylę - on miał wylądować w C1. To by mu nic nie dało, ciekawe, co teraz zrobią, gdy zgłoszą się (a zgłoszą) po niego kluby z Serie B czy A.
Dla przykładu Ely z defensywny, który ma dość duże umiejętności jak na swój wiek, ale wiosnę chyba miał troszkę słabszą.
Oglądałeś go parę razy? Chłopak cały czas się kopie w czoło, momentami jest nawet odstawiany od pierwszego składu. Katastrofalny sezon notuje, "troszkę słabszą" wiosnę to miał Nocerino, Ely w tym sezonie wyglądał jak wczesny Thiago Silva sprzed meczu z Romą.
Jest również Kinglsey Boateng, który po okresie przygotowań z zeszłego lata był najbliżej pierwszej jedenastki, ale oczywiście przeszkodziła mu kontuzja.
Kontuzje. Jak wrócił z zerwanych więzadeł, to się znów połamał. Straszne.
Co mnie cholernie zezłościło, bo to nasz najlepszy gracz Primavery ostatnich lat
?! Chyba miałeś na myśli, że najlepszy z tych, którzy z niej wyszli...
Teraz tylko niech dostanie graczy takich jak potrzebuje a efekty będzie widać.
Obaj wiemy, że nie dostanie. Cofnięcie Emanuelsona do obrony to dobra decyzja, ale też dowód na to, że największa luka w składzie obok DP zostanie olana kosztem kolejnych ofensywnych graczy. Fajnie, tam też się przydadzą piłkarze, ale priorytetem powinien być nowy Van Bommel, później lewy obrońca z prawdziwego zdarzenia, następnie dwóch kreatywnych pomocników na pozycję Aquilaniego i Boatenga, a na koniec napastnik.
Oddawanie na współwłasność do mnie nie przemawia, bo potem trzeba znów płacić za swojego zawodnika, albo oddawać innych juniorów, co mija się z sensem.
Póki we Włoszech istnieje ta instytucja, to nikt nie będzie wypożyczał dobrych młodzików, wszyscy będą myśleli tylko o pozyskaniu połówki karty.
Szkoda, że w Milanie nie idzie się mocniej tą drogą, bo nie wierzę, że wasi juniorzy są aż tak słabi, żeby nie móc im dać szansy w kilku spotkaniach.
Idzie się - baza szkoleniowa młodzików jest rozbudowywana i ulepszana, ten sektor ma własny budżet transferowy, sprowadza się od groma młodych chłopców do różnych drużyn. Na razie to wygląda źle, bo popełniono błędy w selekcji lub rozwoju graczy sprowadzanych do najstarszych ekip (a więc tych najbardziej na świeczniku), ale zobaczymy, co będzie, gdy do tych ekip wejdą obecni 15 latkowie i młodsi chłopcy, często sprowadzani nawet z innych krajów (jak ten młody Serb - bramkarz, Petković chyba), ale będą szkoleni w Milanie. Jak porównasz nazwiska sztabu trenerskiego młodzików, to zobaczysz duże różnice, co cieszy, bo dekadę temu ten sektor leżał odłogiem i przypominał raczej ekstraklasę niż zdobywcę Ligi Mistrzów. Pierwszym "dużym" testem będzie przyszły sezon, gdy obecna młoda primavera wejdzie w swój prime time, a to piłkarze, którzy spędzili w nowym systemie trzy lata. Zigoni i spółka mogli być nieporozumieniem, ale od tych będzie się oczekiwać więcej. Na razie celem jest dobre pokazanie się w final eight, ale na przyszły sezon oczekuję nawiązania walki z włoską wielką trójką.

Wróć do „Włochy”