W zeszłym roku.Dawno nie czytałem tego topicu, więc nie wiem. Bardzo dawno?
Ta strata jest mocno dyskusyjna - podają ją media, ale nie jestem co do niej przekonany. Pensje wzrosły o 20 milionów budżet transferowy to było 30 milionów (może trochę więcej), a klub, który rok temu przy mniejszych zyskach z LM i bez mistrzostwa wyszedł skromnie na plus teraz przy lepszych wynikach sportowych zanotował 70 milionów euro straty?Myślałem, że chociaż z racji tego, że notujecie bardzo duże straty (70 mln, tak?),
Sytuacja młodzieży to temat niepewny, jak pokazały ostatnie lata - wszystko tam się zmienia jak w kalejdoskopie. Parę miesięcy temu Verdi był uznawany we Włoszech za olbrzymi talent, miał niezłe wejście do Torino, ale zgasł. Chłopak był czołowym graczem rozgrywek primavery (no i najlepszy u nas oczywiście), a w Serie B nie gra wiele lepiej od Odu, który w primaverze był graczem solidnym i bardzo w cieniu Simone.W sumie dobrze, że stara gwardia odchodzi, ale ktoś młody i utalentowany powinien już za nich grać od kilku dobrych lat, tak aby zmiana pokoleniowa przeszła z jak największymi korzyściami i bez strat w tytułach.
Na ten moment moim zdaniem ciekawe nazwiska są cztery:
1. Merkel - możliwe, że już w całości gracz Genoi, co byłoby olbrzymią stratą, bo facet ma potencjał do zostania liderem Milanu w pomocy na długie lata;
2. Strasser - co najmniej dobra runda w Lecce na palącej u nas pozycji defensywnego pomocnika, świetny zeszły sezon w primaverze, po czym w zimie złapał ciężką kontuzję, wrócił leczyć się do nas, ale w lecie pewnie też odejdzie, bo potrzebuje minut, zwłaszcza po urazie;
3. Calvano - uraz kolana na wiosnę, wrócił w sierpniu, uraz we wrześniu, wrócił w styczniu, uraz w lutym czy marcu, który go wyeliminował z gry do końca sezonu - tak się marnuje największy talent zdaniem kibiców (choć ja jestem sceptyczny), najlepszy w plebiscytach graczy primavery dwa lata z rzędu;
4. Comi - więcej bramek niż spotkań, ale w decydujących meczach nie robił różnicy. Niby ma wszystko, czego wymagać od napastnika na tym poziomie, wszyscy w nim widzą wielki talent, ale znów - jestem sceptyczny, moim zdaniem czeka go wiele pracy nad taktyką, by wejść do dorosłego futbolu, nie mówiąc o poziomie Milanu - ale może dostanie szansę pod okiem Ibry jako następca Maxiego, jeśli nie wykupimy Argentyńczyka. Tak czy owak, jego los rozstrzygnie się w czerwcu, zwłaszcza że jest obiektem współwłasności;
Parę "głośnych" nazwisk w sektorze jest jeszcze - Ely, Hottor, Carmona (ten z Barcelony), Piscitelli, Ferreira, Ganz, Valoti - ale nie widzę żadnego z nich mającego wkład w zespół w przyszłym sezonie. Podobno zwłaszcza Valoti jest olbrzymim talentem, ale co go widzę, to mnie nie przekonuje, choć jest z tej grupy najmłodszy, a i tak został już do pierwszej drużyny przesunięty.
Wokół tej drużyny powstały olbrzymie oczekiwania jakiś czas temu, Ely przychodził jako nowy Thiago Silva, Ferreira jako najlepszy junior z Porto (kapitan ich zespołu młodzieżowego), Hottor jako lepszy Boateng i tak dalej - a tymczasem od dwóch lat albo stoją w miejscu, albo się cofają. A contrario taki Innocenti, który dla mnie rok temu był zapchajdziurą, w tym sezonie był czołowym graczem zespołu.
Problem w tym, że po odejściu zeszłorocznej ekipy w tym roku odmłodzono zespół likwidując rocznik 94/95 i tworząc jeden z najmłodszych składów w całych Włoszech - dlatego ostatnio w tej kategorii łupie nas Inter, z którym przez ostatnie dwa lata regularnie wygrywaliśmy. Niby dostali się do najlepszej ósemki, ale nie widzę tam nikogo takiego, jak z ekipy Verdiego, Strassera i Merkela. Z drugiej strony - za Merkela w primaverze byli ciekawsi i lepiej grający piłkarze, a on sam często grzał ławę.
Jest strasznie dużo losowości w tym wszystkim, robi się szum wokół jednych, a rozwijają się drudzy (De Sciglio był tłem dla Ghiringhelliego, a gdzie jest teraz jeden, a gdzie drugi?). Brakuje tego, co jest we Francji - jak zobaczysz ekipę 14 latków, to z dużą dozą pewności możesz powiedzieć, że za 5 lat liderami będą ci sami gracze, najwyżej ktoś do nich dołączy. Moim zdaniem decyduje o tym nastawienie na taktykę we włoskiej lidze - nic nie dadzą większe umiejętności, jeśli chłopak nie zrobi przeskoku w głowie z futbolu juniorskiego na dorosły (wiele razy o tym w kontekście De Sciglio mówił Allegri).
Tak czy owak - gdzieś popełniono błędy. Mija końca trzeci rok pracy z juniorami, a wybił się tylko Merkel, dziecko poprzedniego systemu. Zanim zdołamy odchować nowych, to minie trochę czasu, ale nastawienie na sektor młodzieżowy polegało też na skupywaniu dużych talentów z innych ekip, a te u nas raczej gasną. Po zapowiedziach Gallianiego po odejściu Carletto oczekiwałem zupełnie innych rezultatów po tym okresie czasu.
El Shaarawy to żadna zasługa - ściągnięto gracza, który był najlepszym młodym w Serie B, gwiazdką młodzieżówek.
Też tak myślę, a też trzeba pamiętać, że on zwykle grywał na lewej obronie (w primaverze był zresztą zapchajdziurą, jak pisałem, był mocno w cieniu o wiele lepszych De Vito i Ghiringhelliego). Nie wiem, czy przy ściągnięciu młodych na środek obrony nie byłoby dobrze oddać go gdzieś na ogranie, bo u nas może się zmarnować, Allegri będzie wolał Bonerę.Co do juniorów to IMHO niespodzianką w przyszłym sezonie będzie De Sciglio,
Tyle że - popraw, jeśli się mylę - on miał wylądować w C1. To by mu nic nie dało, ciekawe, co teraz zrobią, gdy zgłoszą się (a zgłoszą) po niego kluby z Serie B czy A.W zimie jego wypożyczenie zastopował Allegri właśnie razem z Tassottim.
Oglądałeś go parę razy? Chłopak cały czas się kopie w czoło, momentami jest nawet odstawiany od pierwszego składu. Katastrofalny sezon notuje, "troszkę słabszą" wiosnę to miał Nocerino, Ely w tym sezonie wyglądał jak wczesny Thiago Silva sprzed meczu z Romą.Dla przykładu Ely z defensywny, który ma dość duże umiejętności jak na swój wiek, ale wiosnę chyba miał troszkę słabszą.
Kontuzje. Jak wrócił z zerwanych więzadeł, to się znów połamał. Straszne.Jest również Kinglsey Boateng, który po okresie przygotowań z zeszłego lata był najbliżej pierwszej jedenastki, ale oczywiście przeszkodziła mu kontuzja.
?! Chyba miałeś na myśli, że najlepszy z tych, którzy z niej wyszli...Co mnie cholernie zezłościło, bo to nasz najlepszy gracz Primavery ostatnich lat
Obaj wiemy, że nie dostanie. Cofnięcie Emanuelsona do obrony to dobra decyzja, ale też dowód na to, że największa luka w składzie obok DP zostanie olana kosztem kolejnych ofensywnych graczy. Fajnie, tam też się przydadzą piłkarze, ale priorytetem powinien być nowy Van Bommel, później lewy obrońca z prawdziwego zdarzenia, następnie dwóch kreatywnych pomocników na pozycję Aquilaniego i Boatenga, a na koniec napastnik.Teraz tylko niech dostanie graczy takich jak potrzebuje a efekty będzie widać.
Póki we Włoszech istnieje ta instytucja, to nikt nie będzie wypożyczał dobrych młodzików, wszyscy będą myśleli tylko o pozyskaniu połówki karty.Oddawanie na współwłasność do mnie nie przemawia, bo potem trzeba znów płacić za swojego zawodnika, albo oddawać innych juniorów, co mija się z sensem.
Idzie się - baza szkoleniowa młodzików jest rozbudowywana i ulepszana, ten sektor ma własny budżet transferowy, sprowadza się od groma młodych chłopców do różnych drużyn. Na razie to wygląda źle, bo popełniono błędy w selekcji lub rozwoju graczy sprowadzanych do najstarszych ekip (a więc tych najbardziej na świeczniku), ale zobaczymy, co będzie, gdy do tych ekip wejdą obecni 15 latkowie i młodsi chłopcy, często sprowadzani nawet z innych krajów (jak ten młody Serb - bramkarz, Petković chyba), ale będą szkoleni w Milanie. Jak porównasz nazwiska sztabu trenerskiego młodzików, to zobaczysz duże różnice, co cieszy, bo dekadę temu ten sektor leżał odłogiem i przypominał raczej ekstraklasę niż zdobywcę Ligi Mistrzów. Pierwszym "dużym" testem będzie przyszły sezon, gdy obecna młoda primavera wejdzie w swój prime time, a to piłkarze, którzy spędzili w nowym systemie trzy lata. Zigoni i spółka mogli być nieporozumieniem, ale od tych będzie się oczekiwać więcej. Na razie celem jest dobre pokazanie się w final eight, ale na przyszły sezon oczekuję nawiązania walki z włoską wielką trójką.Szkoda, że w Milanie nie idzie się mocniej tą drogą, bo nie wierzę, że wasi juniorzy są aż tak słabi, żeby nie móc im dać szansy w kilku spotkaniach.



